Credit Suisse Group, drugi pod względem wielkości szwajcarski bank, chce aż 8 mld franków (6,4 mld USD) przeznaczyć na buy back i planuje akwizycje w szybko rozwijających się regionach. Spółka ma gotówkę ze sprzedaży za 12,3 mld franków towarzystwa ubezpieczeniowego Winterthur.

Planowany buy back byłby kontynuacją obecnie realizowanego programu skupowania za 6 mld franków z rynku własnych akcji, który spółka zamierza zakończyć w II kwartale. Bank utworzy też rezerwę 3,5 mld franków przeznaczoną na przejęcia, "zwłaszcza w dziedzinie zarządzania majątkiem i aktywami" - poinformował wczoraj Credit Suisse.

- Mamy środki, które wystarczą zarówno na rozwój naszej firmy, jak i na jednoczesny zwrot kapitału naszym akcjonariuszom - powiedział prezes szwajcarskiej grupy Oswald Gruebel. Credit Suisse w poprzednim miesiącu sfinalizował sprzedaż francuskiemu towarzystwu ubezpieczeniowemu Axa swojej firmy z tej branży Winterthur. Pozyskał z tej transakcji gotówkę wystarczającą na konkurowanie z rywalami na szybko rozwijających się rynkach Ameryki Łacińskiej, Rosji i Azji. Prezes Gruebel zapowiedział rozwijanie spółki poprzez "wybrane mniejsze akwizycje i partnerstwa".

Strategicznym celem Credit Suisse jest zwiększanie zysku poprzez ściślejszą współpracę działów bankowości inwestycyjnej i zarządzania majątkiem. W ub.r. spółka otworzyła biura w Sydney i w Moskwie, a także kupiła za 358 mln franków większościowy udział w brazylijskiej firmie zarządzającej aktywami Hedging-Griffo.

Zarząd przedstawi program buy backu na majowym zgromadzeniu akcjonariuszy. Jeśli zgodzą się oni przeznaczyć na ten cel 8 mld franków, to będzie to stanowiło ok. 7,7 proc. aktualnej wartości rynkowej spółki, wycenianej na 104,5 mld franków. Prezes Gruebel z ufnością spogląda na perspektywy firmy w tym roku, a zwłaszcza jej działu bankowości inwestycyjnej.