Analityk zauważył jednocześnie, że dzisiejsze dane makroekonomiczne, w tym grudniowa dynamika sprzedaży detalicznej i stopa bezrobocia, nie wpłynęły na poziom polskiej waluty.
"Istotniejsza dla polskiej waluty jest sytuacja w regionie. Dzisiaj traciły większości walut rynków wschodzących" - powiedział.
W jego ocenie, taka sytuacja powinna przełożyć się na kolejne dni.
"Złoty będzie nadal poruszał się w wąskim paśmie wahań w najbliższych dniach" - powiedział Malinowski.
We wtorek ok. godziny 16:45 dolara wyceniano na 2,97 zł, euro kosztowało 3,8730, natomiast kurs eurodolara kształtował się na poziomie 1,3040.(ISB)