Niespodziewane podniesienie ratingu Polski przez agencję Fitch w minionym tygodniu doprowadziło do znacznego wzmocnienia naszej waluty. Kurs EUR/PLN, który wcześniej trzy razy testował barierę 3,9000, w ciągu dwóch dni spadł do poziomu 3,8400. Tu jednak inwestorzy zagraniczni, szczególnie ci zza oceanu, dość chętnie kupowali euro i dolara za złotego. Wtorkowe otwarcie EUR/PLN powyżej 3,8500 i USD/PLN w okolicy 2,9660 było dobrym punktem startowym do dalszych zakupów. Zdecydowana większość walut naszego regionu zachowywała się podobnie. Ogłoszone przed południem przez GUS dane o bezrobociu w grudniu 2006 r. na poziomie 14,9 proc. były zgodne z oczekiwaniami rynku. Natomiast sprzedaż detaliczna w tym samym miesiącu wzrosła o 13,3 proc., czyli nieco mniej od prognozowanych 13,8 proc. Kurs EUR/PLN osiągnął w tym czasie 3,8700, USD/PLN - 2,9760. Potem do głosu doszli eksporterzy, uznając te poziomy za atrakcyjne do sprzedaży walut. Euro do złotego obniżyło wartość do 3,8570, dolar zaś był wyceniony najniżej po 2,9585, do czego znacznie przyczynił się silny wzrost EUR/USD powyżej psychologicznej bariery 1,3000.