Wczoraj przed krakowskim sądem okręgowym miała się odbyć pierwsza rozprawa trzeciej odsłony sądowej batalii, którą toczyli Bank Millennium i giełdowy producent hydrauliki. Jak dowiedział się "Parkiet", strony zawarły jednak ugodę.
Spór toczył się o 2,76 mln zł. Sprawa sięga wydarzeń sprzed kilku lat, kiedy to znany giełdowy gracz Piotr Głowala oraz kojarzona z nim grupa inwestorów indywidualnych przejęła kontrolę nad zasobnym w wolną gotówkę Ponarem. To umożliwiło P. Głowali w 2002 r. uzyskać od Ponaru poręczenie kredytu zaciągniętego w Banku Millennium - wówczas BIG Banku Gdańskim - na ponad 3 mln zł. Inwestor nigdy go nie spłacił. Sytuacja skomplikowała się, kiedy P. Głowala zginął w niewyjaśnionych okolicznościach.
Bank Millennium skierował sprawę do sądu w 2003 r., domagając się od Ponaru zapłaty poręczenia. Wadowickie przedsiębiorstwo - już pod nowymi rządami - uznało, że roszczenie jest bezzasadne. P. Głowala oszukał bowiem i świadomie działał na szkodę Ponaru. Trzeba pamiętać, że także kojarzeni z inwestorem członkowie zarządu wyprowadzili z firmy 700 tys. zł. Ta sprawa zakończyła się w 2004 r. Strony zawarły ugodę i Ponar odzyskał pieniądze.
Tymczasem w sądowej batalii z Millennium wadowicka firma przegrała. Wyrok sądu okręgowego zapadł w marcu 2005 r. Ponar odwołał się i w czerwcu zeszłego roku sąd apelacyjny przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.
- W aktualnej sytuacji prawnej ugoda była najrozsądniejszym wyjściem dla obu stron - komentuje Wojciech Kaczorowski, rzecznik Millennium. W podobnym tonie wypowiada się Arkadiusz Śnieżko, prezes Ponaru. - Szczegóły podamy w komunikacie - dodaje.