Po 3,5 zł, czyli maksymalnej cenie z widełek (2,5-3,5 zł), będą sprzedawane akcji Grupy Kolastyna w ofercie. Oznacza to, że jeżeli debiutującej spółce uda się sprzedać wszystkie walory, to pozyska zakładane 47 mln zł netto.

Firma kosmetyczna ma plany inwestycyjne, na które potrzebuje 52-55 mln zł. Dąży do umocnienia swojej pozycji w kraju. Obecnie spółka ma 5,2 proc. udziałów w polskim rynku kosmetyków pielęgnacyjnych, którego roczna wartość przekracza 1,5 mld zł. Celem jest uzyskanie 10 proc. udziałów w ciągu trzech lat. Chce to osiągnąć, promując własne marki, dlatego część pieniędzy z emisji wyda na działania marketingowo-reklamowe. Poza tym myśli o przejęciach. Łącznie na konsolidację zostanie przeznaczonych do 28 mln zł pozyskanych od inwestorów giełdowych. Prezes Grzegorzewski nie wyklucza jednak, że Kolastyna może potrzebować dodatkowych funduszy, np. z kredytów. Przyznaje, że prowadzone są rozmowy o przejęciu firmy o rocznych obrotach 10-30 mln zł. Kolastyna może kupić całą spółkę lub należące do niej marki.

Około 7 mln zł z emisji akcji Grupa Kolastyna wyda na rozwój sprzedaży eksportowej. Przede wszystkim do krajów basenu Morza Śródziemnego, gdzie w tej chwili trafia około 2 proc. całej produkcji. W sumie eksport stanowi 10 proc. przychodów spółki, ale gros uzyskiwane jest w krajach byłego Związku Radzieckiego.

Producent kosmetyków rozpoczął już prace nad budową nowej fabryki. Dzięki temu w 2008 r. podwoi produkcję z 30 do 60 mln opakowań. Koszt to 20 mln zł, z czego 6-7 mln zł to fundusze z giełdy. Pozostałe środki będą pochodzić ze sprzedaży zakładu w Krakowie, należącego do spółki zależnej Miraculum. Roczna sprzedaż Grupy Kolastyna sięga 90 mln zł.