Pasażerowie coraz chętniej korzystają z transportu kolejowego. W ubiegłym roku PKP przewiozły 219,7 mln pasażerów. To o 1 mln 700 tys. więcej niż w 2005 roku. Tym samym polskiej kolei udało się przerwać fatalną passę - przez 17 ostatnich lat traciła ona klientów.
Z danych opublikowanych wczoraj przez PKP wynika, że wzrost liczby pasażerów odnotowały wszystkie spółki z Grupy PKP z wyjątkiem PKP Przewozy Regionalne. Łącznie liczba pasażerów przewiezionych przez PKP Intercity, PKP Szybką Kolej Miejską w Trójmieście i PKP Warszawską Kolej Dojazdową wzrosła o 2, 9 mln osób.
Tymczasem liczba pasażerów obsłużonych przez PKP PR spadła o 1,2 mln osób. Zdaniem PKP, przyczyną była rezygnacja części urzędów marszałkowskich z połączeń kolejowych. Liczba uruchamianych pociągów, a co za tym idzie przewożonych pasażerów, zależy od liczby składów zamówionych przez samorządy wojewódzkie.
Grupa PKP chce także w tym roku odnotować wzrost liczby przewiezionych pasażerów. O klientów ma zamiar walczyć różnymi sposobami: od zmodernizowanych i nowych pociągów, które w tym roku trafią na tory, po szybsze połączenia między najważniejszymi miastami Polski.
Wzrost liczby przewożonych towarów odnotowali przewoźnicy towarowi, działający w ramach Grupy PKP - Cargo i Linia Hutnicza Szerokotorowa. W 2006 r. przewieźli oni 156 mln ton towarów, czyli o 6,2 mln ton więcej niż przed rokiem. Szczególnie efektowna jest dynamika wzrostu w PKP LHS - wyniosła ona aż 40 proc. Ta spółka działa na szerokotorowej linii o długości ok. 400 km, biegnącej od polsko-ukraińskiego przejścia granicznego Izow-Hrubieszów do stacji Sławków Południowy, położonej 30 km od Katowic.