Reklama

Dwa miliardy strat na sprzedaży hut

Najwyższa Izba Kontroli przyjrzała się prywatyzacji Polskich Hut Stali. Teraz sprawą zajmują się prokuratorzy

Publikacja: 26.01.2007 08:14

Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła, jak sprywatyzowano Polskie Huty Stali. I wystawiła negatywną ocenę. Dlaczego?

- Źle oceniamy warunki zawarte w umowie prywatyzacyjnej - mówi Jacek Jezierski, wiceprezes NIK. - Akcje spółki zostały wycenione zbyt nisko - dodaje. Zdaniem NIK, niedoszacowano je nawet o 2 mld zł.

Wyceną zajęło się konsorcjum doradcze utworzone przez BRE Corporate Finance i Evip International. Według Izby, zostało ono zatrudnione przez resort skarbu w nieprawidłowy sposób. W związku z tym za nielegalne i nierzetelne uznano działania prezesa Urzędu Zamówień Publicznych, który zgodził się na zapłacenie doradcom 2,5 mln zł za usługę. To, że nie przeprowadzono przetargu, jest, zdaniem Najwyższej Izby Kontroli, typowym przejawem korupcji. W latach 2000-2005 Konsorcjum na świadczeniu usług związanych z restrukturyzacją, prywatyzacją i łączeniem hut zarobiło około 10 mln zł.

Są pewne plusy...

- Prywatyzacja uchroniła huty, z których utworzono PHS (czyli Cedler, Florian, Katowice i Huta im. T. Sendzimira - przyp. red.), przed upadłością. Nie kwestionujemy również wyboru inwestora - wyjaśnia J. Jezierski. Mimo to NIK skierowała do prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstw. Chodzi o zaniżenie wartości PHS, za które odpowiedzialni są kolejni ministrowie skarbu. Skarb Państwa sprzedał 22,1 proc. akcji PHS za niecałe 6 mln zł. Cena jednej akcji wyniosła zaledwie 25 groszy (inwestor zobowiązał się do spłaty 3 mld zł długu PHS, a dzięki podwyższeniu kapitału zwiększył zaangażowanie w spółce do ok. 60 proc.).

Reklama
Reklama

Czy będą negocjacje?

W umowie prywatyzacyjnej zapisano też, że do końca tego roku Mittal Steel Poland ma prawo kupić od SP kolejne 25 proc. udziałów po złotówce za akcję. Gdyby do tego doszło, inwestor za 85 proc. wszystkich akcji PHS zapłaciłby 73 mln zł. Zdaniem NIK, to kilka razy za mało. Dlatego Izba zawnioskowała do resortu skarbu, aby ten renegocjował z Mittalem warunki sprzedaży kolejnych udziałów. Chodzi o to, aby uzyskać za nie lepszą cenę. MSP zgadza się z uwagami Izby. - W świetle raportu i naruszenia umowy nie ma podstaw do sprzedaży pozostałych akcji PHS po cenie 1 zł za akcję - uważają przedstawiciele resortu.

Tu może być problem

Według członków zarządu Mittal Steel Poland, umowa prywatyzacyjna Polskich Hut Stali jest dobrze realizowana i nie ma podstaw do jej renegocjacji. Prezes koncernu Vijay Kumar Bhatnagar podkreślił, że inwestor wywiązuje się i z pakietu socjalnego dla załogi, i z inwestycji, których wartość przekroczy 3 mld zł zamiast uzgodnionych 2,4 mld zł.

Do końca 2007 roku, zgodnie z uzgodnionymi z KE planami restrukturyzacji, Mittal Steel Poland zmniejszy zatrudnienie o 7 tys. do 10,4 tys. osób.

PAP

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama