Podczas dzisiejszego posiedzenia rady nadzorczej Grupy Lotos nie dojdzie do zmian w zarządzie spółki - wynika z naszych informacji. Porządek obrad nie przewiduje zresztą takiego punktu. Sprawy personalne mogłyby być omawiane i poddawane głosowaniu wówczas, gdyby któryś z członków rady zgłosił taką zmianę programu, a wszyscy obecni na to przystali. - Nie przewiduję, by tak się miało stać - powiedział nam Jan Stefanowicz, szefujący RN gdańskiego koncernu.
Przewodniczący niedawne spekulacje prasy na temat odwołania prezesa spółki Pawła Olechnowicza uważa za przejaw "zewnętrznych nacisków" i próby kreowania publicznej dyskusji na temat czegoś, co pozostaje "tylko w sferze werbalnej". - Nie było i nie ma kwestii zmian na stanowisku prezesa Grupy Lotos - zapewnia.
Nie zmienia to faktu, że wysoko postawieni przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości, z którymi rozmawiał "Parkiet", podobnie jak przed dwoma tygodniami twierdzą, że Olechnowicz straci niebawem swój fotel. Według nich, nie stanie się to na dzisiejszym, ale na którymś z kolejnych posiedzeń rady nadzorczej, jeszcze w tym półroczu. Czy tego typu wniosek złożony na kolejnym posiedzeniu rady byłby zaskoczeniem dla J. Stefanowicza? - Tak, zaskoczyłby mnie - twierdzi przewodniczący rady nadzorczej.
Spośród wszystkich kontrolowanych przez MSP spółek giełdowych tylko w Lotosie po wygranych przez PiS wyborach nie zmieniono przezesa. P. Olechnowicz został nawet w 2006 r. wybrany na kolejną, trzyletnią kadencję.