Ubezpieczenie większości osób kojarzy się z formą ochrony życia, zdrowia lub majątku. Okazuje się jednak, że części klientów z trudem przychodzi płacenie "w próżnię" (o ile nie jest to obowiązkowe). Wizja tego, że po zakończeniu okresu ubezpieczenia możemy mieć jeszcze coś na koncie, okazała się na tyle kusząca, że kilka lat temu furorę robiły tzw. polisy z funduszem inwestycyjnym. W ramach tych ofert składki wpłacane przez klientów były dzielone na część pokrywającą ryzyko ubezpieczeniowe oraz na część inwestowaną w ubezpieczeniowy fundusz kapitałowy.
Większość tego typu produktów była jednak na tyle mało atrakcyjna, że warto było je rozbić na dwie części - wpłacić środki do funduszu inwestycyjnego i wykupić zwykłą polisę terminową.
Chodzi o inwestowanie
Kolejnym wynalazkiem firm ubezpieczeniowych są polisy inwestycyjne (określeń jest sporo, jednak zostańmy przy tym). Tego typu polisy nie udają już, że ich zadaniem jest ochrona życia czy zdrowia - chodzi wyłącznie o inwestowanie. Ponieważ jednak są to produkty ubezpieczeniowe, jakiś element ochronny musi być w nie wbudowany. W praktyce koszt takiej ochrony jest zerowy lub relatywnie niewielki.
Po co w ogóle tworzyć polisy inwestycyjne? Przede wszystkim z uwagi na korzyści prawno-podatkowe oraz możliwość dywersyfikacji oszczędności. Produkty tego typu przypominają bowiem fundusze parasolowe - klient, który wpłaca składkę, może ją podzielić między ubezpieczeniowe "klony" zwykłych funduszy otwartych działających na rynku (zarządzane przez różne TFI). Później w ramach warunków określonych w umowie może przenosić pieniądze między funduszami bez konieczności płacenia podatku od zysków kapitałowych. Samo opakowanie ubezpieczeniowe daje także możliwość uniknięcia podatku od spadków i darowizn, a także zapewnia ochronę 75 proc. środków przed zajęciem komorniczym (świadczenia z polis na życie mają takie właśnie przywileje prawne). I wreszcie kolejna zaleta to możliwość oferowania funduszy zagranicznych, także takich, które oficjalnie nie są dostępne na polskim rynku (nie zostały notyfikowane w Komisji Nadzoru Finansowego).