O ile spadek EUR/PLN poniżej poziomu 3,91 sugeruje zakończenie korekty złotego i zwiększa prawdopodobieństwo jego umocnienia w perspektywie kolejnych tygodni, to zachowanie inwestorów budzi wątpliwości co do realizacji takiego scenariusza. Techniczne sygnały nie wygenerowały jak na razie "świeżego" popytu na złotego. Ponadto zdecydowana redukcja pozycji przez zagranicę na rynku obligacji, niezależnie od danych ekonomicznych, potęguje niepokój co do trwałości obecnej poprawy klimatu inwestycyjnego. Dane o nowych miejscach pracy w gospodarce amerykańskiej (najważniejsze wydarzenie piątkowej sesji) okazały się być "gorsze, ale lepsze". Liczba nowych miejsc pracy w styczniu wyniosła 111 tys., podczas gdy rynek oczekiwał 150 tys. Jednak dane za grudzień zostały zrewidowane do 206 tys. wobec 167 tys. publikowanych wcześniej. Kurs EUR/USD wzrósł do poziomu 1,3050, jednak nie zdołał utrzymać się na tym poziomie. Dalsze zachowanie cen było wynikiem odwrotu krótkoterminowych graczy. Na koniec europejskiej sesji kurs EUR/USD był kwotowany na poziomie 1,2980 i o technicznych sygnałach kupna EUR/USD na razie należy zapomnieć.