Reklama

CV jest jak bilans

Kandydat byłby zaskoczony, gdyby usłyszał tyle rzeczy o sobie tylko na podstawie CV

Publikacja: 05.02.2007 10:02

Klient chce zatrudnić dyrektora finansowego. Ma już wybranego kandydata, ale zwraca się do mnie, jako byłego headhuntera, z pytaniem, czy mógłbym się spotkać z tym kandydatem i dokonać jego dodatkowej oceny. Wręczył mi jego CV. Zapytałem go, ile kandydat miał już spotkań kwalifikacyjnych.

- Sześć.

- To sporo.

- Wszyscy ci, którzy go widzieli, są zgodni, ale ja cały czas mam wątpliwości.

- Napisz swoje wątpliwości na kartce, tak żebym nie widział, a ja zaraz ocenię to CV.

Reklama
Reklama

- Teraz?

- Tak, natychmiast.

- Już napisałem.

- Teraz przyjrzyjmy się temu CV. Co najbardziej przyciąga twoją uwagę?

- No, to dość klasyczne CV. Nie jest rozbudowane. Kandydat tłumaczył się, że pierwszy headhunter, z którym się konsultował, namawiał go, by mało pisać w CV, po to, żeby mieć więcej do powiedzenia na wywiadzie.

- Stara szkoła zagadywania. Czyli CV jest suche, zgadza się?

Reklama
Reklama

- Tak.

- I co jeszcze?

- Nie wiem, co mogę powiedzieć.

- Jest ścisłe. Wszystkie daty są porządnie podane. Wszystkie procenty są zapisane z dokładnością do dwóch cyfr po przecinku. Jest także skromny. Napisał o nagrodach, ale krótko. Nie ma wzmianki o osiągnięciach, ale jak pokazuje CV, kilka razy awansował w tej samej firmie. Jest bardzo rzeczowy. W życiorysie nie ma zdań, ale jakby krótkie depesze. Wskazuje fakty, ale wyłącznie takie, które są dostępne publicznie. Dobrze zorganizowany. Czytając CV, łatwo odnaleźć wszystkie informacje. Precyzyjny. Wszystko jest równo napisane. Tytuły stanowisk i nazwy wyróżnione są kapitalikami. Odstęp między wierszami jest wszędzie spójny. Bezbłędny. Na dwóch stronach nie ma żadnego błędu ortograficznego, co warto podkreślić, bo to obecnie rzadsze, niż myślimy. CV jest przejrzyste. Suchy, ścisły, skromny, rzeczowy, dobrze zorganizowany, precyzyjny, bezbłędny, przejrzysty... To mogą być zalety, którymi odznacza się na co dzień.

- No, idealnie.

- Jeszcze dwie cechy tego CV. Jest mało zrównoważone. Większość strony jest pusta. Tekst nie obejmuje całości powierzchni strony. Poza tym CV jest przełamane, co jest zaskakujące w takim uporządkowanym dokumencie. Mam na myśli to, że jeden etap doświadczenia, dotyczący jednego stanowiska, jest napisany po części na pierwszej, a po części na drugiej stronie. Założę się, że tu był przełom kariery. Chyba nawet niezbyt szczęśliwy, ponieważ następne stanowisko wiązało się ze zmianą pracodawcy.

Reklama
Reklama

- Rzeczywiście, masz rację. Pamiętam, jak go o to pytałem i zauważyłem niewyjaśnione zażenowanie u kandydata.

- To zachwiało twoje zaufanie do niego.

- Może. Kiedy tak mówisz, myślę, że rzeczywiście tak jest.

- A twoja wątpliwość polega na tym, że nie wiesz do końca, w jakim stopniu jest on solidny.

- Wygrałeś, mistrzu - mówi mój klient, pokazując kartkę, na której zapisał swoje wątpliwości. Po czym dodaje z niedowierzaniem: - Jak ci się udało zgadnąć, że jest niesolidny?

Reklama
Reklama

- Czegoś takiego nie powiedziałem. Sugeruję tylko, że jego CV jest przełamane i że może przeżył traumę, z którą nie do końca się pogodził. To ty to interpretujesz w taki sposób, że on jest niesolidny.

- No, tak. Za szybki wniosek. Ale co mam zrobić? Zatrudnić go?

- Zastanów się. Bardzo przeszkadza ci jego ewentualna niesolidność?

- Właściwie nie tak bardzo. Ja sam jestem bardzo solidny. Wiesz, jak zawsze upewniam się do bólu we wszystkich moich decyzjach. Nawet moja prośba o twoją poradę w kwestii jego zatrudnienia jest dowodem na to, że podchodzę solidnie do wszystkiego. Ale nie zawsze jestem ścisły i oszczędny. Mam skłonności do rozpraszania się. Czyli widocznie będziemy bardzo dobrze się uzupełniać.

- Słucham cię i jestem przekonany, że jest on właściwym dyrektorem finansowym dla ciebie.

Reklama
Reklama

- Super. Kandydat byłby zaskoczony, gdyby usłyszał od ciebie tyle rzeczy o nim samym tylko na podstawie CV.

- No, tak. Tak, jak ja nie umiałbym czytać bilansu, choć rozumiem wszystkie słowa. Po prostu nie umiałbym wyciągnąć odpowiednich wniosków. CV jest jak bilans. Tyle tylko, że to nie analitycy finansowi, ale doradcy personalni umieją się nim posługiwać.

RSQ Management

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama