Reklama

W tym roku powinien już być zysk

Publikacja: 17.02.2007 08:59

Zarząd Próchnika liczy, że w tym roku uda się spółce wypracować co najmniej 1,5 mln zł zysku netto. Zastrzega, że nie jest to oficjalna prognoza. - Jest to plan ambitny, ale możliwy do wykonania - mówi Mikołaj Habit, wiceprezes Próchnika.

Jeśli cel zostanie osiągnięty, to będzie możliwe uruchomienie programu motywacyjnego. Kadra menedżerska mogłaby wówczas objąć około 9 mln akcji (10 proc. kapitału) po 50 groszy. W piątek kurs Próchnika wyniósł 95 groszy.

Spółka odzieżowa w IV kwartale 2006 r. uzyskała 6,8 mln zł przychodów i poniosła 630 tys. zł straty netto. W porównywalnym okresie poprzedniego roku, przy 4,5 mln zł sprzedaży, była prawie 1,6 mln zł na minusie. W całym ubiegłym roku obroty wyniosły blisko 17,7 mln zł, czyli o 65 proc. więcej niż w 2005 r. Łączna strata za cztery kwartały 2006 r. sięgnęła 4,3 mln zł i była większa o ponad 1 mln zł niż przed rokiem.

Jednym z powodów słabych wyników w ostatnim kwartale 2006 r. była kampania promocyjna, która kosztowała prawie 450 tys. zł. Z powodu niesprzyjających warunków pogodowych wydatki nie przełożyły się w wystarczającym stopniu na wzrost przychodów. Mimo to zarząd Próchnika jest zadowolony ze zwiększenia obrotów. - Jest lepiej, ale to nie znaczy, że jest już dobrze - uważa M. Habit. Jego zdaniem, przychody powinny systematycznie rosnąć głównie ze względu na rozbudowę sieci handlowej i wzrost sprzedaży w już istniejących punktach.

W tym roku łódzka firma planuje otwarcie około 10 salonów (teraz ma 15). Stara się także przekonać właścicieli punktów partnerskich w małych miastach, którzy oferują asortyment wielu marek, do działania na zasadzie wyłączności. - Rozmawiamy w tej sprawie z kilkoma podmiotami - dodaje Mikołaj Habit.

Reklama
Reklama

Wynik za ubiegły rok może jeszcze znacznie się pogorszyć. Chodzi o ewentualne utworzenie 3,1 mln zł rezerw w związku z trwającym sporem z Olav Fashion. Próchnik kupił w ubiegłym roku od Olav Fashion udziały w Pabia Fashion.

Spółka giełdowa wycofała się z umowy, twierdząc, że wartość przejmowanej firmy została mocno zawyżona. Zapłaciła pierwszą ratę (50 tys. zł) i nie płaciła kolejnych. Zdaniem M. Habita, spór może się ciągnąć do końca tego roku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama