Reklama

Bruksela nabiera optymizmu

Komisja Europejska ocenia, że polska gospodarka będzie się w tym roku rozwijać w tempie 6 proc. To o wiele więcej, niż dotychczas prognozował rząd

Publikacja: 17.02.2007 10:04

Komisja Europejska podniosła prognozy tegorocznego tempa wzrostu PKB w Polsce o 1,3 pkt proc. Z opublikowanego w piątek raportu nt. perspektyw unijnych gospodarek wynika, że Bruksela spodziewa się dynamiki rzędu 6 proc. Jeszcze w listopadzie, w tzw. jesiennym raporcie, unijni urzędnicy przewidywali wzrost PKB na poziomie 4,7 proc.

Dobry koniec roku

Komisja przyznała, że główną przyczyną rewizji prognoz były dobre dane makroekonomiczne za IV kwartał. Ekonomiści, nie tylko unijni, rewidują swoje wyliczenia po tym, jak Główny Urząd Statystyczny podał pod koniec stycznia, że PKB wzrosło w 2006 r. o 5,8 proc. Większość analityków spodziewała się gorszego rezultatu. Nie znali skali przyśpieszenia gospodarki pod koniec roku.

Bruksela ocenia, że motorem wzrostu w Polsce będzie dalej popyt wewnętrzny. Podziela tym samym pogląd większości ekonomistów w kraju. Unijni urzędnicy przyznali także, że sprzyja nam łagodna zima. Wysokie temperatury umożliwiają prowadzenie prac budowlanych, dzięki czemu inwestycje w gospodarce utrzymują się na wysokim poziomie.

Inflacja będzie niska

Reklama
Reklama

W tym samym raporcie Komisja przeanalizowała również tendencje inflacyjne. Dokument wymienia czynniki, które wpłyną na wzrost cen - planowane podwyżki akcyzy oraz zwiększające się płace. Mimo to KE obniżyła prognozę inflacji na koniec tego roku z 2,5 do 2 proc. Powód? Silniejszy złoty względem euro - dzięki czemu tanieje import - oraz niższe, niż prognozowano jeszcze kilka miesięcy temu, ceny paliw.

Komisja obniżyła także szacunki inflacji dla całej Unii Europejskiej z 2,3 do 2 proc. Bruksela podkreśla jednak, że istnieje niepewność, jaki będzie ostateczny efekt podwyżek VAT w Niemczech. W raporcie przedstawiono również nowe prognozy wzrostu unijnego PKB (2,9 proc. wobec 2,8 proc.).

Deficyt dalej zbyt wysoki

Po raz pierwszy unijne projekcje są bardziej optymistyczne niż rządowe. Resort gospodarki ocenia tegoroczne tempo PKB na 5,3-5,4 proc. Ministerstwo Finansów prognozuje wzrost rzędu 5,4 proc., ale już w nadchodzącym tygodniu ma przedstawić nowe szacunki.

Lepsze prognozy Komisji mogą mieć kluczowe znaczenie przy ocenie stanu polskich finansów publicznych i stanowić dodatkowy argument za zniesieniem procedury nadmiernego deficytu. Joaquín Almunia, komisarz UE ds. polityki gospodarczej i pieniężnej, był jednak sceptyczny. - Jest to oczywiście czynnik, który może bardzo Polsce pomóc, ale my zawsze powtarzamy, że rząd powinien wykorzystać sprzyjający moment i zdecydować się na konsolidację fiskalną, co oznacza konieczność zasadniczej reformy finansów - powiedział.

Ostatecznie o tym, czy deficyt sektora rządowego i samorządowego jest zbyt wysoki, zdecydują ministrowie finansów państw Unii (Ecofin). Najbliższe spotkanie już 27 lutego w Brukseli. Stanowisko Ecofinu zatwierdza Rada Europejska.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama