Reklama

Mińsk może skorzystać z propozycji sąsiada

Publikacja: 19.02.2007 07:32

Przyjrzymy się propozycji Litwy, która chce nam udostępnić terminale naftowe nad Bałtykiem do importu ropy - deklarują władze Białorusi.

Propozycja nie pojawiłaby się, gdyby nie wydarzenia z początku roku, kiedy Rosja przerwała dostawy ropy rurociągiem "Przyjaźń" przez Białoruś, nie mogąc się dogadać w sprawie warunków tranzytu. Białoruś, dotąd wierny sojusznik Rosji, została wtedy bez surowców.

Litwa, która ma dwa terminale do przeładunku ropy - w Butyndze i Kłajpedzie, też odczuła rosyjski dyktat. Od sierpnia nieczynny jest odcinek "Przyjaźni", którym rosyjska ropa trafiała do rafinerii w Możejkach.

Według propozycji litewskiego prezydenta Valdama Adamkusa, przedstawionej ostatnio podczas jego wizyty w Waszyngtonie, Białoruś mogłaby odbierać ropę z terminalu w Kłajpedzie i transportować ją do siebie koleją. - Dywersyfikacja dostaw jest bardzo ważna dla każdego kraju. Białoruś nie jest wyjątkiem, też tego chcemy - zapowiada Andriej Popow, rzecznik białoruskiego ministerstwa spraw zagranicznych.

Problem w tym, czy sprowadzanie ropy drogą morską i kolejową byłoby dla Białorusi opłacalne. - Najtańszy jest transport rurociągami. Poza tym, nie licząc kosztów przeładunku i transportu, Białoruś nie będzie mogła negocjować cen ropy tak jak z Rosją - wylicza Walery Niestierow, analityk paliwowy banku inwestycyjnego Troika-Dialog z Moskwy.

Reklama
Reklama

Współpracę Litwy z Białorusią prezydent Ukrainy Władimir Juszczenko, który także chce uniezależnienia się od rosyjskich surowców.

Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama