Roman Karkosik ogłosił wezwanie na 14,66 mln akcji Drugiego NFI, które stanowią 26,79 proc. głosów. Jeśli znanemu inwestorowi udałoby się skupić wszystkie papiery, miałby 100 proc. kapitału "Dwójki", co pozwoliłoby mu wycofać spółkę z giełdy.

Oczywiście R. Karkosik takich planów nie ma i wezwanie jest czystą formalnością. W połowie lutego inwestor stał się - pośrednio - właścicielem 73,21 proc. akcji Drugiego NFI. Zgodnie z przepisami, przekraczając próg 66 proc. głosów na walnym musiał w ciągu trzech miesięcy ogłosić wezwanie na pozostałe papiery.

W tej sytuacji trudno się dziwić, że R. Karkosik zaproponował w wezwaniu mało atrakcyjną cenę - zaledwie 6,88 zł za akcję. Tymczasem w piątek, po wzroście o 2,2 proc., papiery "Dwójki" kosztowały 11,9 zł.

Poza tym, kto odda akcje, skoro R. Karkosik ma wobec funduszu "rozległe i atrakcyjne" plany? Dodajmy, że projekty, którymi Drugi NFI ma się niebawem zająć, nie zostały jeszcze przez nowego właściciela sprecyzowane.

W wezwaniu pośredniczy Dom Maklerski Polonia Net. Zapisy można składać od 1 do 30 marca. Rozliczenie transakcji nastąpi 10 kwietnia.