"Dziś złoty był słabszy wobec piątkowego zamknięcia i to zarówno wobec euro jak i dolara, choć w stosunku do amerykańskiej waluty bardziej z powodu jej umocnienia na świecie" - powiedział Marek Rogalski, analityk TMS Brokers. Według niego, wciąż mamy do czynienia z wychodzeniem inwestorów z rynków wschodzących i spłacaniem zobowiązań zaciągniętych w japońskich jenach.
"W związku z tym złoty mocniejszy nie będzie, ale mocna gospodarka polska pozwoli na łagodniejsze obniżenie jego wartości w porównaniu z innymi walutami z rynków wschodzących"- podkreślił.
Rogalski uważa, że obecnie istnieje duże ryzyko osłabienia się złotego powyżej 3,9250 zł za euro w ciągu 2-3 dni. "Potem możemy iść nawet w kierunku 3,94-3,95, ale to w horyzoncie 1-2 tygodni" - uważa Rogalski.
Analityk spodziewa się, że w perspektywie kilku miesięcy inwestorzy będą skłaniać się do lokowania środków w obligacje USA i dolara.
W poniedziałek o godzinie 16:50 za euro płacono średnio na rynku międzybankowym 3,9119 zł, a za dolara 2,9837 zł.