Jeżeli nie spowodujemy, że rodzić się będzie więcej dzieci, za 15-20 lat znajdziemy się w trudnej sytuacji jako starzejące się społeczeństwo - tak wiceminister pracy Joanna Kluzik-Rostkowska tłumaczyła konieczność większej pomocy rodzinom. Rządowy program na lata 2008-2014 kosztować ma łącznie 17,4 mld zł, z czego 964 mln zł w 2008 r. Na tę ostatnią sumę składa się m.in. zmniejszenie dochodów z PIT po podniesieniu ulgi podatkowej na każde dziecko ze 120 do 200 zł. Nowy odpis będzie można stosować już przy rozliczeniu PIT za 2007 r. Rząd chce także zwolnić pracodawców, którzy przyjmują kobiety z powrotem po urodzeniu dziecka, z płacenia składkę na Fundusz Pracy przez trzy kolejne lata (koszt: 170 mln zł rocznie). Innym pomysłem jest wydłużenie urlopów macierzyńskich o 2 tygodnie (wydatek 150 mln zł) oraz zwiększenie podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie emerytalne dla osób na urlopach wychowawczych (obecne 420 zł podwyższone będzie do poziomu płacy minimalnej).

W kolejnych latach wsparcie dla rodzin będzie rosło. Do 2014 r. ulga na dzieci w PIT wzrosnąć ma do 500 zł, a urlop macierzyński zostanie wydłużony o 8 tygodni. Do tego rząd będzie finansował szkoły rodzenia oraz wspierał rozbudowę przedszkoli i żłobków. J. Kluzik-Rostkowska liczy, że część kosztów uda się zbilansować oszczędnościami po planowanym połączeniu systemów informatycznych pomocy społecznej.

Program ?Rząd w trosce o polskie rodziny" przygotował kilkuosobowy zespół. Prócz J. Kluzik-Rostkowskiej tworzyli go m. in.: wiceminister finansów Jacek Dominik, b. wiceminister finansów Mirosław Barszcz, b. wiceminister polityki społecznej Agnieszka Chłoń-Domińczak, prezes stowarzyszenia Acedemia Iuris Leszek Bosek oraz ekspert Instytutu Sobieskiego Łukasz Hardt. W poniedziałek dokument zaakcep- towała wicepremier Zyta Gilowska. Według szefa rządu Jarosława Kaczyńskiego, oznacza to, że na realizację programu znajdą się pieniądze.