Reklama

Razem z Unimilem kupili nowe rynki

Zanim Ansell podejmie jakiekolwiek strategiczne decyzje wobec Unimilu, chce lepiej poznać polską spółkę

Publikacja: 14.03.2007 07:13

Od lutego australijski koncern Ansell dysponuje większościowym pakietem akcji Unimilu. Według naszych informacji, ma obecnie ponad 90 proc. walorów. Z pewnością jedną z pierwszych decyzji nowego inwestora będzie wyprowadzenie polskiej spółki z giełdy.

Zarząd Ansella ma już ogólne plany rozwoju grupy, które może realizować dzięki przejęciu. Pozwoli ono globalnej firmie zaistnieć na dwóch znaczących rynkach, na których do tej pory była nieobecna (jeżeli chodzi o prezerwatywy): w Polsce i Niemczech. Ten drugi kraj wydaje się interesujący ze względu na spore możliwości powiększenia sprzedaży. Unimil jest tam obecny poprzez swoją spółkę zależną Condomi, która jest czwartym graczem na rynku prezerwatyw.

- Myślę, że dzięki wykorzystaniu siły Ansella, Unimil będzie mógł znacząco przyspieszyć budowanie pozycji lidera w Niemczech - mówi Werner Heintz, wiceprezes Ansella i dyrektor regionalny na obszar Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki, który obejmie funkcję przewodniczącego rady nadzorczej Unimilu.

Polska, poza tym, że australijski koncern od razu przejął tu większość rynku prezerwatyw, może być dla Ansella dobrym miejscem ekspansji na Europę Środkową i Wschodnią. - Na razie jeszcze zbyt słabo znamy Unimil, by deklarować konkretne działania. Jesteśmy wciąż tylko jednym z akcjonariuszy i nie mamy dostępu do wszystkich informacji - mówi W. Heintz.

To zmieni się po dzisiejszym NWZA, kiedy Ansell wprowadzi swoich przedstawicieli do rady nadzorczej. - Liczymy, między innymi, że poznamy strategię, którą zarząd Unimilu przygotowywał przed naszym wejściem do spółki - mówi W. Heintz.

Reklama
Reklama

Pod koniec ub.r. polska firma szykowała się do przejęcia przynajmniej jednej spółki w Europie i rozważała kupno fabryki w Chinach. - Na razie wszystkie rozmowy zostały zawieszone. Czekam na decyzję nowej rady - mówi Grzegorz Winogradski, prezes Unimilu.

Dwa podejścia do polskiej spółki

Dopiero po drugim wezwaniu Ansell zdołał skupić większościowy pakiet akcji Unimilu. Po raz pierwszy próbował latem ub.r., kiedy oferował 5,2 zł i chciał przejąć 80 proc. udziałów. Nie udało się to, gdyż przeciwko sprzedaży opowiedzieli się najwięksi wówczas akcjonariusze (np. Maciej Zientara), którzy zamierzali sami opracować strategię rozwoju spółki.

Dopiero gdy Ansell zaoferował 5,9 zł w grudniu 2006 r., zdecydowali się sprzedać walory. W ślad za głównymi akcjonariuszami poszli inni i Australijczycy skupili 83,33 proc. walorów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama