Reklama

Bruksela przygląda się węgierskim finansom

Wyprowadzenie finansów na prostą idzie dobrze, ale nie ma miejsca na poślizg

Publikacja: 13.06.2007 09:08

Musicie ściśle trzymać się programu redukcji deficytu finansów publicznych - przypomni dziś Komisja Europejska rządowi premiera Ferenca Gyurcsanya. Wciąż jest duże ryzyko, że jego realizacja może się nie powieść - ostrzega ukazujący się dziś raport Komisji, do którego projektu dotarły media i agencje prasowe.

Dobra ocena

W najgorszym wypadku Węgrom grozi odebranie pomocy ze środków unijnych. Na razie się na to nie zanosi. Bruksela dobrze ocenia dotychczasowe wysiłki rządu Gyurcsanya, które mają sprowadzić deficyt finansów publicznych poniżej 3 proc. produktu krajowego, czyli maksymalnego poziomu dopuszczalnego w krajach członkowskich.

Przypomnijmy - w zeszłym roku węgierski deficyt sięgnął aż 9,2 proc., a PKB był najwyższy wśród krajów Unii Europejskiej. Prognozowano, że może być jeszcze większy (10,1 proc. PKB), zanim władze nie przystąpiły do zdecydowanych działań. Fatalna sytuacja państwowych finansów stała się główną przyczyną, dla której Węgry musiały zrezygnować z planów przyjęcia euro w 2010 r.

W tym roku deficyt sektora finansów publicznych był prognozowany na 6,6 proc. PKB, jednak według najnowszych szacunków rządu, uda się go sprowadzić do 6,4 proc. PKB. Poziom 3 proc. wymagany przez Brukselę deficyt ma osiągnąć w przyszłym roku.

Reklama
Reklama

Idą kolejne reformy

Na ostrą kurację dla państwowych finansów złożyły się podwyżki podatków, obniżki dotacji i cięcia etatów w administracji. Przed kilkoma dniami premier Gyurcsany obiecał kolejne reformy, które mają dać budżetowi dalsze oszczędności - m.in. zmiany w ubezpieczeniach zdrowotnych i w finansowaniu szkolnictwa wyższego. Chce też zainicjować ogólnospołeczną debatę na temat reformy systemu emerytalnego. W planach są ponadto zmiany w opodatkowaniu firm, które mają wpłynąć na obniżkę pozapłacowych kosztów pracy.

Poprawiająca się kondycja budżetu pozwala Gyurcsanyowi znów myśleć o wspólnej walucie. Na początku czerwca zapowiedział, że w przyszłym roku rząd ponownie określi datę jej przyjęcia. Zdaniem premiera, powinna wypaść między 2010 a 2014 rokiem. Poza deficytem, Węgry muszą też m.in pokonać przeszkodę w postaci wysokiej inflacji, która przekracza 8 proc.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama