Reklama

Załoga elektrowni chce walczyć o swoje

Publikacja: 28.06.2007 09:03

Wczoraj w Elektrowni Kozienice odbyło się referendum w sprawie konsolidacji Elektrowni Kozienice z poznańską Eneą. Wzięło w nim udział trzy czwarte załogi ELKO. Ponad 94 proc. z nich opowiedziało się za akcją protestacyjną. Pracownicy zakładu wytwórczego nie chcą zgodzić się na połączenie z poznańską Eneą na zasadach forsowanych przez MSP. - Nie sprzeciwiamy się konsolidacji, ale nie podoba nam się sposób, w jaki MSP chce ją przeprowadzić. Jesteśmy przyciskani do muru, wszystko jest robione na ostatnią chwilę - mówi Józef Jasiński, przewodniczący NSZZ Pracowników Elektrowni Kozienice.

Na skutek powstałego zamieszania MSP wstrzymało się wczoraj z wnoszeniem Kozienic do Enei, mimo że wcześniej zapowiadało szybkie przeprowadzenie tej operacji. Co więcej, resort skarbu ma zgodę Rady Ministrów na wniesienie elektrowni do spółki dystrybucyjnej.

MSP zależy na czasie, bo Enea powinna do 1 lipca rozdzielić działalność dystrybucyjną i obrót energią. Takie są wymogi unijne. Tyle że przyjęty w Enei model przekształcenia zakłada wydzielenie ze spółki majątku wartego około 80 proc. całości. Tę lukę wypełniłaby Elektrownia Kozienice.

Wszystko składałoby się w całość, gdyby nie przepisy ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji. Zakładają one, że przy tym modelu połączenia załoga Kozienic nie dostałaby akcji pracowniczych, tylko ekwiwalent za nie. Brutto wychodziłoby po ok. 140 tys. na osobę, ale od tej kwoty trzeba odprowadzić podatek i ZUS.

MSP mówi, że płacenie składki można pominąć. Związkowcy jednak w to nie wierzą. Mają też inne zastrzeżenia. - Zbyt wiele w tym wszystkim niewiadomych. Ekwiwalent jeszcze nigdy nie był w Polsce wypłacany. Dysponujemy analizami prawnymi, mówiącymi, że to rozwiązanie może być niekonstytucyjne - wyjaśnia J. Jasiński.

Reklama
Reklama

Pieniądze załodze Kozienic miałaby wypłacić Enea. Związkowcy zostali zapewnieni przez zarząd spółki, że wszystko zostanie załatwione bez problemów. Tyle że zupełnie władzom Enei nie ufają. Nie wierzą też MSP. Nie podoba im się, że dla nich przewiduje się wypłatę niepewnej gotówki, a załoga Enei ma dostać akcje pracownicze.

Protesty budzi też to, że przy modelu połączenia preferowanym przez MSP elektrownia straciłaby swoją autonomię i "swoje" władze. Dlatego związkowcy Kozienic domagają się połączenia na zasadzie holdingowej. Jeśli ich postulaty nie zostaną spełnione, zapowiadają protesty od poniedziałku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama