Reklama

Sądny dzień dla przyszłości Optimusa

Zarząd chce złożyć wniosek o upadłość spółki z możliwością zawarcia układu. Nowy prezes zapewne go wycofa. Dzisiejsze WZA będzie kontrolował Zbigniew Jakubas

Publikacja: 29.06.2007 07:38

Wczoraj zarząd Optimusa postanowił złożyć w sądzie, najpóźniej 29 czerwca, wniosek o ogłoszenie upadłości spółki z możliwością zawarcia układu. Według zarządu i audytora, "postanowienie sądu w sposób istotny wpłynęło na sytuację ekonomiczno-finansową spółki Optimus". Zarząd podał komunikat przed sesją. W efekcie kurs spółki na otwarciu sesji spadł o prawie 4 proc. Na koniec notowań cena akcji obniżyła się o 10 proc., do 6,3 zł.

Przypomnijmy, że w środę Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy zadecydował o wykreśleniu z Krajowego Rejestru Sądowego wpisu o podwyższeniu kapitału zakładowego Optimusa z 2006 roku (3,9 mln akcji serii D). Ponieważ orzeczenie było objęte natychmiastową wykonalnością, kapitał zakładowy spółki dzieli się teraz nie na 13 mln walorów, a na około 9 mln.

Michał Dębski będzie

chciał odszkodowania?

Dotychczasowy prezes spółki Piotr Lewandowski zapewnia, że złożenie wniosku o upadłość nie jest działaniem celowym, lecz obowiązkiem wynikającym z przepisów prawnych. Powiedział też, że ta decyzja nie oznacza, że firma upadnie. - Nowy zarząd będzie miał możliwość wycofania wniosku - twierdzi P. Lewandowski. Prezes oraz jego prawnik, mec. Marta Gietka-Mielcarek, tłumaczą, że oprócz obniżenia kapitału musieli wziąć pod uwagę roszczenie, które przysługuje Michałowi Dębskiemu, prezesowi spółki Zatra. To on objął 3,9 mln akcji serii D przed rokiem po złotówce, które teraz nie istnieją.

Reklama
Reklama

W czerwcu zeszłego roku Optimus informował, że "doręczona została do spółki umowa nabycia 54 tys. akcji serii A Zatry, stanowiących 45 proc. udziałów w jej kapitale za łączną cenę 3,9 mln zł". Według prawniczki Optimusa, nie oznacza to wprost, że M. Dębski zapłacił za akcje Optimusa walorami Zatry. Twierdzi ona, że Optimus zachowuje obecnie 45-proc. pakiet w skierniewickiej firmie. Prawdopodobnie chodzi o to, że przed rokiem doszło do kompensaty wzajemnych zobowiązań na podstawie kilku umów.

Jeśli Zbigniew Jakubas odzyska wpływy w spółce, prawdopodobnie będzie dążył do tego, aby odstąpiła ona od umowy przejęcia walorów Zatry. M. Dębski nie odpowiada wprost, czy zamierza starać się o odszkodowanie w związku z kasacją akcji serii D (prawie wszystkie sprzedał). - Na razie czekam na uprawomocnienie postanowienia sądu. Sporo też wyjaśni się na dzisiejszym WZA. Ja i Optimus jesteśmy skazani na rozmowę - mówi M. Dębski.

Decydujące zgromadzenie

Prawnicy Zbigniewa Jakubasa wystąpili wczoraj do zarządu Optimusa o wykreślenie z listy akcjonariuszy zarejestrowanych na dzisiejsze WZA, posiadaczy akcji serii D. - Ci akcjonariusze nie zostaną dopuszczeni do udziału w WZA, co zmienia układ sił w spółce - przyznaje P. Lewandowski. W wyniku zeszłorocznej emisji udział Z. Jakubasa w kapitale Optimusa stopniał z niemal 22 proc. do 14 proc. Decyzją sądu rejonowego w środę, odzyskał swój udział. To Z. Jakubas będzie głównym rozgrywającym podczas dzisiejszego głosowania nad emisją akcji z prawem poboru. WZA dokona zmian w radzie nadzorczej, a ta z pewnością powoła nowy zarząd. P. Lewandowski uważa, że pozostawia Optimus w dobrej kondycji. - Naprawiliśmy błędy popełnione przez poprzedników. Udało się zrestrukturyzować firmę - mówił, prezentując wykres z kursem.

Sąd za szybko zdecydował

Lewandowski skarży się, że decyzja sądu rejonowego została wydana na dwa dni przed WZA. - Sąd podjął strategiczną decyzję dla spółki bardzo szybko, nie podając uzasadnienia. Złożyliśmy wniosek o jego przekazanie. Inwestorzy powinni poznać treść uzasadnienia - twierdzi, dodając, że sąd "postawił firmę trochę pod ścianą". Poinformował, że zamierza odwołać się od decyzji sądu po otrzymaniu uzasadnienia.

Reklama
Reklama

Dotychczasowy szef Optimusa przypomina, że nad spółką ciąży również sprawa rzekomego sfałszowania uchwały rady nadzorczej o emisji 3,9 mln akcji serii D. - Miesiąc temu ekspertyza Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego pokazała, że uchwała nie została sfałszowana. Liczyliśmy na to, że sąd weźmie ją pod uwagę - mówi P. Lewandowski. Według prawników Z. Jakubasa, ekspertyza ABW nie jest ważna, ponieważ brakuje na niej podpisu szefa odpowiedniego departamentu.

ABC Data pomoże?

- Od ponad 2 miesięcy współpracujemy z ABC Data. Gotowa umowa leży na biurku od miesiąca - potwierdza P. Lewandowski. ABC Data dostarczała Optimusowi komponenty, z których firma składała komputery. Te z kolei sprzedawała ABC Data. Dlaczego rynek nie został o tym poinformowany oficjanie?

- Umowa nie była podpisana, nie było więc przesłanek, aby publikować komunikat - twierdzi Piotr Lewandowski. Na pytanie, czy może dojść do przejęcia Optimusa przez ABC Data, P. Lewandowski odpowiedział, że umowa zakładała "bardzo ścisły alians".

komentarz

Zbigniew Jakubas

Reklama
Reklama

główny

akcjonariusz Optimusa

Wiem, czego chcę

Mam pomysł na przyszłość dla Optimusa. Jeśli zostanie złożony wniosek o upadłość spółki, będę dążył do jego wycofania.

Nawet jeśli dojdzie do emisji akcji, spółka odczuje to dopiero po trzech miesiącach. Nie mamy tyle czasu. Jestem w stanie porozumieć się z BPH

Reklama
Reklama

w sprawie przedłużenia terminu spłaty kredytu. Poza tym prowadzę rozmowy ze spółką ABC Data. Myślę,

że zaowocują one podpisaniem długofalowych umów. Dojdzie pewnie do wielopłaszczyznowej współpracy, nie wykluczam również powiązań kapitałowych.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama