Wczoraj zarząd Optimusa postanowił złożyć w sądzie, najpóźniej 29 czerwca, wniosek o ogłoszenie upadłości spółki z możliwością zawarcia układu. Według zarządu i audytora, "postanowienie sądu w sposób istotny wpłynęło na sytuację ekonomiczno-finansową spółki Optimus". Zarząd podał komunikat przed sesją. W efekcie kurs spółki na otwarciu sesji spadł o prawie 4 proc. Na koniec notowań cena akcji obniżyła się o 10 proc., do 6,3 zł.
Przypomnijmy, że w środę Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy zadecydował o wykreśleniu z Krajowego Rejestru Sądowego wpisu o podwyższeniu kapitału zakładowego Optimusa z 2006 roku (3,9 mln akcji serii D). Ponieważ orzeczenie było objęte natychmiastową wykonalnością, kapitał zakładowy spółki dzieli się teraz nie na 13 mln walorów, a na około 9 mln.
Michał Dębski będzie
chciał odszkodowania?
Dotychczasowy prezes spółki Piotr Lewandowski zapewnia, że złożenie wniosku o upadłość nie jest działaniem celowym, lecz obowiązkiem wynikającym z przepisów prawnych. Powiedział też, że ta decyzja nie oznacza, że firma upadnie. - Nowy zarząd będzie miał możliwość wycofania wniosku - twierdzi P. Lewandowski. Prezes oraz jego prawnik, mec. Marta Gietka-Mielcarek, tłumaczą, że oprócz obniżenia kapitału musieli wziąć pod uwagę roszczenie, które przysługuje Michałowi Dębskiemu, prezesowi spółki Zatra. To on objął 3,9 mln akcji serii D przed rokiem po złotówce, które teraz nie istnieją.