Z niepokojem obserwujemy zachowanie towarzystw funduszy inwestycyjnych. Chyba nie zrozumiały intencji Komisji Nadzoru Finansowego - mówi Marcin Gomoła, wiceprzewodniczący KNF. Jego zdaniem, jeżeli sytuacja się nie zmieni, konieczne będzie zaostrzenie ustawy o funduszach.
Od 3 lipca obowiązuje uchwała KNF dotycząca reklam funduszy inwestycyjnych. Powinny one zawierać m.in. szczegółowy opis czynników ryzyka. Wcześniej KNF nakazała trzem TFI (BZ WBK AIB, Millennium i Union Investment) wstrzymanie emisji reklam oraz opublikowania sprostowań. - Pięć kolejnych postępowań jest w toku - informuje Łukasz Dajnowicz, rzecznik KNF.
Minister broni funduszy
- Mam zaplanowane spotkanie z przewodniczącym Gomołą w tym tygodniu. Nie znam jednak żadnego oficjalnego stanowiska nadzoru w sprawie ewentualnych zmian w ustawie o funduszach inwestycyjnych - mówi Arkadiusz Huzarek, wiceminister finansów. Jego zdaniem, fundusze inwestycyjne stały się istotnym elementem rynku finansowego w Polsce. -Nakładając ograniczenia tylko na ten segment rynku możemy spowodować, że TFI staną się ofiarami własnego sukcesu - ocenia wiceminister. - Być może, zamiast proponować zmiany prawa, KNF powinna bardziej stanowczo prowadzić postępowania - dodaje.
A. Huzarek podkreśla, że KNF powinna mieć też spójną wizję tego, jak powinien wyglądać przekaz reklamowy we wszystkich segmentach rynku, które nadzoruje. Być może z tej perspektywy resort finansów bardziej przychylnie spojrzy na drugi postulat KNF, dotyczący wprowadzenia do ustawy o działalności ubezpieczeniowej zapisów podobnych do tych, jakie dziś są w ustawie o funduszach inwestycyjnych (reklama nie może wprowadzać w błąd, powinna zawierać informacje o ryzyku; za złamanie przepisów grozi kara do 500 tys. zł).