Reklama

Byczy folwark ciągle trwa

Dopóki grupa trzymająca folwark obrasta słoninką, to jakakolwiek zmiana istniejącego "układu" jest niemożliwa

Publikacja: 17.07.2007 09:17

Najmłodsze pokolenie folwarku giełdowego nie zna innej rzeczywistości niż dyktatura byków. Wzrosty są "od zawsze", a misi agitatorzy są izolowani i traktowani jak przemądrzali dziadkowie opowiadający bajki z innych czasów, dzielący się morałami, których nikt nie chce słuchać. Jak zwykle słuchają ich jedynie ci, którzy najmniej powinni. Czasem mniej optymistyczne prognozy przebijają się z forów internetowych czy prasy specjalistycznej do bardziej popularnych mediów, ale dla sielskiego życia giełdowego stada rogatych i kopytnych oznaczają tyle samo, co dla krowy widok billboardu z reklamą polędwicy wołowej. Co najwyżej przesłania im część pastwiska.

Plotka głosi, że część rasowych niedźwiedzi uciekła do miejsc, gdzie nie widać wykresów indeksów i nie docierają wypowiedzi analityków uzasadniających racjonalność dalszych wzrostów. Niektórzy mówią, że niedźwiedzie są w Bieszczadach, inni, że w Tatrach. Na pewno trzeba zdementować, że schowały się do dziury w ziemi - te zostały już wykupione przez deweloperów i sprzedane tym bykom, dla których najlepsze pastwiska to zieleń trawników na projektach domów, które dopiero mają powstać.

Niektóre z niedźwiedzi pokazują czasem w telewizji. Nawet sam takiego widziałem - tyle tylko, że zamiast Krysi Czubówny Tadek Mosz robił za narratora, a kilku analityków natychmiast dementowało sugestie, jakoby panowanie byków mogło być zaburzone na dłużej niż krótki sezon. Faktycznie, w skali kilku ostatnich lat każda próba przywrócenia równowagi gatunków skutkowała bolesnymi ranami strat z krótkich pozycji u misiów radykałów lub przeczekaniem okazji u chwilowo zniedźwiedziałych byków.

Niedobór jednego z gatunków potęgowany jest przez małą popularność form żerowania dostępnych na innych folwarkach, które umożliwiają misiowanie pożyczoną byczą skórą, byle ją później oddać w całości. Wydaje się jednak, że dopóki grupa trzymająca folwark obrasta słoninką rekordowych zysków z tradycyjnego pasania, to jakakolwiek zmiana istniejącego "układu" jest niemożliwa.

Nierównowaga w przyrodzie doskwiera tak bardzo, że nawet niektórzy pasterze odpowiedzialni za bycze skóry próbują przestrzec część stada przed urwiskiem, przy którym, owszem, trawka jest najsoczystsza, ale "placków" tyle, że poślizgnąć się w przepaść nietrudno. Ich wołania nie przebijają się przez głosy ekonomów folwarku, którzy wykupują reklamy z przesłaniem "tam gdzie zjadło byków sześć, jeszcze inni mogą zjeść". To "mogą" jest mniejszą czcionką i z gwiazdką. W efekcie nawet ci opiekunowie, którzy są przekonani o osuwaniu się urwiska, muszą założyć rogi i prowadzić stada zgodnie ze statutem - choć często wbrew chęci i własnemu instynktowi.

Reklama
Reklama

Misius Giełdowus: gatunek gracza giełdowego, obecnie zagrożony wyginięciem. Większość osobników została porażona ostatnią hossą giełdową. Nieznana liczba pozostaje w uśpieniu. Nie podlega ochronie. W Polsce występują trzy podgatunki, misio pospolity, misio kontraktowy i misio zatwardziały. Pospolity ma naturę byka - wyczekującego spadków, by dokonać zakupów. Kontraktowemu natura się zmienia w zależności od nastroju. Niedźwiedź zatwardziały nie oczekuje wzrostów nigdy. Tego ostatniego widziano ostatnio w Himalajach razem z Yeti.

Bykus Hoosspospolitus - gatunek gracza giełdowo-funduszowego - cechuje nieodparta chęć wsiadania do pędzących pociągów - im bardziej pędzą i im bliżej przepaści, tym chętniej wsiadają. Pozostaje jeszcze jeden Niedźwiedź. Czasem go słychać w radiu, zwykle w Trójce. Pozostaje misiem zatwardziałym, ale najwyraźniej odpornym na bessy, hossy i układy. Jego niezłomność pozwala mieć nadzieję, że misie jeszcze pokażą pazurki i zdrowa równowaga powróci do folwarku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama