Reklama

W piątek spokojna sesja walutowa, złoty nieznacznie się osłabił

Warszawa, 20.07.2007 (TMS Brokers/ISB) - W piątek zarówno na arenie międzynarodowej, jak i na rodzimym rynku nie odnotowaliśmy znaczących zmian poziomów cenowych. Kurs euro oscylował między 3,7375 a 3,7625 PLN, dolar wahał się w 3-groszowym przedziale 2,70-2,7310 PLN, kończąc tydzień na nieco słabszym poziomie, szczególnie w odniesieniu do euro.

Publikacja: 20.07.2007 17:16

Stabilny eurodolar oraz jen przekładały się na stabilizację złotego. Dynamiczne umocnienie naszej waluty zostało jednak powstrzymane.

Niepewna sytuacja polityczna i pojawiające się coraz to nowe scenariusze rozwiązania kryzysu w koalicji drażnią inwestorów, graczy zza granicy zniechęcają zaś do inwestycji tak dynamicznych jak w okresie politycznej ciszy.

Gorszy sentyment do rynków wschodzących, do którego przyczyniły się m.in.: zeszłotygodniowy raport Morgan Stanley, sugerujący redukowanie ekspozycji na rynku polskim i czeskim oraz obawy o kondycję amerykańskiego rynku nieruchomości i wzrost awersji do ryzyka także działały hamująco na umocnienie rodzimej waluty.

Publikacje danych z polskiej gospodarki były mieszane i nie wskazały jednoznacznie kierunku złotemu.

W nadchodzących dniach poznamy dane o inflacji bazowej netto oraz o sprzedaży detalicznej. Będą one przygrywką do środowej decyzji Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych. Część analityków spodziewa się podniesienia kosztu pieniądza, większość prezentuje opinię, że RPP wstrzyma się jeszcze do kolejnego spotkania, zaś minister finansów, wicepremier Zyta Gilowska stwierdziła, że wzrost oprocentowania bazowego byłby dla niej w obecnej sytuacji niezrozumiały.

Reklama
Reklama

W ślad za zwyżkującym w dalszym ciągu eurodolarem umacniać się powinien polski złoty. Skala tej aprecjacji powinna przypominać tę z mijającego tygodnia. Dolar potanieć może do 2,7050 PLN, zaś euro do 3,7400 PLN.

Zagrożeniem dla naszej waluty będą kwestie polityczne i nerwowa atmosfera na rynkach wschodzących. Wpływ na kondycję złotego mieć może konieczność podniesienia stóp procentowych przez Ludowy Bank Chin w celu zwolnienia rozpędzonej gospodarki, rozwijającej się już w tempie niemal 12% r/r.

W piątek ok. godz. 16:50 za jedno euro inwestorzy płacili 3,7683 zł, a za jednego dolara 2,7237 zł. W czwartek o godzinie 17:20 za euro płacono 3,7551 zł, a za dolara 2,7185 zł. (TMS Brokers/ISB)

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama