Reklama

Przegląd prasy

Publikacja: 21.07.2007 11:00

Le Monde 20 lipca 2007

Płace menedżerów? Francja przejmuje wzorce anglosaskie

We Francji jest ponad 2,2 miliona szefów firm. Część z nich kieruje bardzo małymi przedsiębiorstwami i jeśli są opłacani przez swoje firmy, ich średnie zarobki w 2005 r. wynosiły 49 700 euro, czyli były zbliżone do tego, co zarabiali menedżerowie w firmach prywatnych (44 600 euro). Bardzo zróżnicowana jest sytuacja 23 tys. szefów spółek zatrudniających minimum 50 osób. Średnio, jak wynika z raportu Narodowego Instytutu Statystyki i Gospodarki (INSEE), zarabiają oni 127 400 euro rocznie, prawie dwukrotnie więcej niż ich współpracownicy (pięciu najlepiej opłacanych menedżerów poza nimi). Relacja między 10 proc. najlepiej opłacanych menedżerów a 10 proc. wynagradzanych najgorzej wynosi 2,9, w przypadku dyrektorów generalnych 4,9. W okresie 1995-2005 "znacząco wzrosły" zarobki szefów średnich i dużych firm, a od 2000 roku tempo przyspieszyło. Francja pod tym względem zbliżyła się do norm anglosaskich.

The Wall Street Journal 20 lipca 2007

Trzęsienie ziemi obnażyło słaby

Reklama
Reklama

punkt japońskiej motoryzacji

Wstrzymanie dużej części produkcji japońskiego przemysłu motoryzacyjnego, spowodowane zniszczeniami po trzęsieniu ziemi u jednego z dostawców części, ukazało, jak duże ryzyko jest związane z utrzymywaniem wydajności, którą tak chełpią się japońscy producenci aut. Zostało sparaliżowane prawie 70 proc. mocy sektora, bo Toyota i większość innych producentów przestali otrzymywać warte 1,5 dolara pierścienie tłokowe do silników, produkowane przez firmę Riken. Zakłady Riken ucierpiały na skutek trzęsienia ziemi o sile 6,8 w skali Richtera, które dotknęło środkową Japonię w poniedziałek. Koncerny samochodowe uruchomią produkcję najwcześniej na początku następnego tygodnia. Japońskie firmy długo były dumne z kanban, czyli filozofii utrzymywania możliwie najniższych zapasów. Giganci, tacy jak Toyota czy Honda, mają prawie rodzinne relacje z dostawcami, którzy produkują specjalnie dla nich części i dostarczają je kilka razy w tygodniu, czy nawet codziennie. Taka strategia pozwala zmiejszyć koszty i utrzymać wysoką jakość. Ale w tym wypadku doprowadziła do kryzysu. Ponieważ pierścienie tłokowe i inne części są robione specjalnie do każdego modelu aut, prawie niemożliwe jest przerzucenie się na innego dostawcę w ostatniej chwili.

The Times 20 lipca 2007

USA będą tropić firmy z Europy,

które mają związki z Iranem

Brytyjskie przedsiębiorstwa mające inwestycje w Iranie mogą dotknąć sankcje amerykańskich władz, na mocy przepisów, które wkrótce powinien zaaprobować Kongres. Wśród zagrożonych spółek jest brytyjsko-holenderska grupa naftowa Shell i banki, jak Standard Chartered i HSBC. Ustawa budzi obawy dyplomatów w Waszyngtonie. Wysłali w stronę Kapitolu ostrzeżenie, że jej konsekwencją może być wywołanie transatlantyckiego sporu handlowego. Spółki z USA już mają zakaz robienia interesów z Iranem, ale wiele firm europejskich zachowało wpływy w tej bogatej w ropę islamskiej republice. Proponowana legislacja otrzymała poparcie obu partii w Kongresie. Wprowadzi ona na nowo częściowo ignorowaną ustawę o sankcjach irańskich z 1998 r., która pozwala na podejmowanie działań przeciwko każdej spółce, mającej w islamskiej republice inwestycje warte więcej niż 20 mln USD. Część ekspertów uważa, że nałożenie jakichkolwiek sankcji przez Stany może wywołać reakcję prawną Unii.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama