Reklama

Banki spółdzielcze zaczęły pożyczać

Publikacja: 27.07.2007 08:05

Ten rok stoi w bankach spółdzielczych pod znakiem znaczącego przyśpieszenia akcji kredytowej. W końcu czerwca wartość należności od klientów wynosiła w skali całego sektora bankowości spółdzielczej 28,1 mld zł i była o 29,7 proc. wyższa niż rok wcześniej. Większą dynamikę kredytów było widać już w pierwszych trzech miesiącach br., jednak wówczas nie przekraczała ona 27 proc. w skali roku.

Korzystają z koniunktury

Jakie są powody kredytowego przyśpieszenia? Zdaniem Zbigniewa Bodziocha, prezesa Krakowskiego Banku Spółdzielczego (największej takiej instytucji w kraju i jedynej, która nie należy do żadnego z trzech działających w Polsce zrzeszeń), spółdzielcy korzystają z dobrej koniunktury w gospodarce.

- Mamy duży przyrost kredytów hipotecznych i konsumpcyjnych. Jest też duże ożywienie w kredytach związanych z działalnością gospodarczą - wylicza Zbigniew Bodzioch. Dodaje, że w kredytowaniu małych i średnich firm, które są typowymi klientami banków spółdzielczych, chodzi w dużej mierze o projekty dofinansowywane przez Unię Europejską.

Prezes Krakowskiego BS ostrzega jednak, że sytuacja banków spółdzielczych na rynku kredytowym może się pogorszyć. Powód? Nowe regulacje związane z tzw. Nową Umową Kapitałową, które zaczną obowiązywać od przyszłego roku.

Reklama
Reklama

W całym sektorze bankowym, nie tylko w bankach spółdzielczych, te przepisy mogą doprowadzić do obniżenia współczynnika wypłacalności - podstawowej miary bezpieczeństwa. Banki spółdzielcze mogą odczuć zmiany bardziej boleśnie, bo w ich przypadku relacja funduszy własnych do aktywów (tak właśnie mierzy się współczynnik wypłacalności) jest niższa niż w bankach komercyjnych.

Depozyty rosną, choć wolniej

Przez ostatnie trzy lata, od chwili wejścia Polski do Unii Europejskiej, banki spółdzielcze poprawiały pozycję nie na rynku kredytowym, ale depozytowym. To na prowadzone przez nie rachunki trafiała większość unijnych dopłat bezpośrednich. W tym roku dynamika depozytów jest jednak wolniejsza. W końcu czerwca wynosiły one 38,3 mld zł i były o 18,2 proc. większe niż rok wcześniej.

- Zmieniają się zasady lokowania nadwyżek przez klientów. Coraz bardziej popularne są fundusze inwestycyjne, ludzie kupują nieruchomości - wyjaśnia Zbigniew Bodzioch z Krakowskiego Banku Spółdzielczego.

Dynamika depozytów w bankach spółdzielczych jest jednak wciąż wyższa niż w całym sektorze bankowym. Jak wynika z danych NBP, wartość lokat we wszystkich bankach w Polsce była w końcu czerwca o 15,1 proc. wyższa niż rok wcześniej. Przy tym w bankach komercyjnych rosną głównie depozyty przedsiębiorstw.

Ciągle ograniczają koszty

Reklama
Reklama

Banki spółdzielcze nie tylko szybko zwiększają skalę działania, ale też bardzo szybko poprawiają wyniki finansowe.

W pierwszej połowie roku łączny zysk netto wszystkich 583 działających banków spółdzielczych wyniósł 344 mln zł i był o 33,9 proc. wyższy niż rok wcześniej. Zysk rósł dwa razy szybciej niż przychody (wynik z działalności bankowej), a to oznacza, że w bankach spółdzielczych nadal kładzie się duży nacisk na redukcję wydatków.

- Możliwości ograniczania kosztów są jeszcze dość duże. Tam, gdzie korzystamy z firm zewnętrznych, np. przy dostawach różnego rodzaju towarów, jeszcze nie jesteśmy do końca zadowoleni z warunków umów - mówi prezes Bodzioch z KBS. Dodaje, że banki spółdzielcze, nawet gdy decydują się na uruchamianie nowych placówek, to, wzorem banków komercyjnych, starają się zrobić to możliwie niewielkim kosztem.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama