Reklama

PiS opowiada się za KNB

Publikacja: 02.08.2007 08:34

Niektórym posłom PiS nie podoba się pomysł opóźnienia integracji Komisji Nadzoru Finansowego i Komisji Nadzoru Bankowego. Jednak są oni w mniejszości - reszta poprze to, co wskażą władze partii

Pomysł przesunięcia terminu konsolidacji Komisji Nadzoru Bankowego z Komisją Nadzoru Finansowego o pięć lat, a zatem z 1 stycznia 2008 roku na 1 stycznia 2013 roku, podzielił środowisko. Czołowym oponentem jest główny zainteresowany, przewodniczący zarówno KNB, jak i KNF - Stanisław Kluza, który we wczoraj opublikowanej rozmowie z "Parkietem" wyraźnie podkreślił swoje stanowisko. Przeciwników propozycji Ministerstwa Finansów nie brakuje także w... samym PIS, który z założenia projekt ministra powinien poprzeć.

Konsolidacja teraz,

opóźnienie bez uzasadnienia

- Przesunięcie integracji nadzorów w czasie nie jest dobrym pomysłem - mówi poseł PIS Maks Kraczkowski. Poseł twierdzi, że Komisja Nadzoru Finansowego spełniła wszelkie oczekiwania towarzyszące jej powoływaniu: skupia w sobie profesjonalistów, osiąga sukcesy, mało kosztuje budżet państwa. - Stanisław Kluza jest osobą rzetelną, oszczędną i rozważną w wydatkowaniu pieniędzy - chwali przewodniczącego KNF Maks Kraczkowski. Podkreśla też, że KNF powstała z myślą o jej rychłej integracji z nadzorem bankowym i to jest kierunek, w którym Ministerstwo Finansów powinno podążać. Możliwość rozważenia zmiany planowanego dużo wcześniej terminu zintegrowania nadzorów poseł wyobraża sobie tylko w momencie zaistnienia okoliczności nadzwyczajnych, które, jego zdaniem, dziś nie występują. - Jak będę głosował w Sejmie? Jeżeli nie zostanę przekonany i nie będzie dyscypliny klubowej, to będę przeciwny - zapowiada.

Reklama
Reklama

Najpierw stabilność,

potem konsolidacja

Aleksandra Natalli-Świat, przewodnicząca sejmowej Komisji Finansów Publicznych, która współuczestniczyła w powoływaniu Komisji Nadzoru Finansowego i planowaniu jej integracji z nadzorem bankowym z dniem 1 stycznia 2008 roku, przyznaje, że odroczenie tego terminu o pięć lat jest rozwiązaniem korzystnym dla rynku. - Jesteśmy zwolennikiem zintegrowanego nadzoru, jednak nie możemy abstrahować od dzisiejszych okoliczności - podkreśla posłanka Prawa i Sprawiedliwości. Jej zdaniem, dzisiejsze okoliczności różnią się od tych sprzed kilkunastu miesięcy. Przede wszystkim pojawiła się konieczność zadbania o stabilność finansową naszego kraju w ramach zalecenia Komitetu Ekonomiczno-Finansowego. Tempo dokonywania zmian w zakresie nadzoru, według Aleksandry Natalli-Świat, powinno być dostosowane do chociażby tej okoliczności. Aby konsolidacja nadzorów przebiegła efektywnie i przyniosła zamierzony rezultat, powinna być przeprowadzona w warunkach już płynnego, bezpiecznego i stabilnego systemu finansowego.

Tomasz Markowski z PIS, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Skarbu Państwa, nie chcąc komentować propozycji nowelizacji ustawy, zapewnił jedynie, że Prawo i Sprawiedliwość, pełniące funkcję zaplecza rządowego, koncepcję ministra finansów poprze.

Paweł Poncyljusz, poseł PIS pełniący funkcję sekretarza stanu w Ministerstwie Gospodarki, przyznaje, że własnej opinii na temat projektu nowelizacji ustawy nie ma i będzie oczekiwał na rekomendację klubu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama