Reklama

KNF zarzuca, a TFI deklarują niewinność

Komisja, obok formułowania zarzutów wobec TFI, stawia na edukowanie korzystających z usług finansowych

Publikacja: 09.08.2007 08:56

Na dzisiejszym posiedzeniu Komisja Nadzoru Finansowego rozpatrzy kolejne przypadki nierzetelnych reklam funduszy inwestycyjnych. Nadzorca zdecyduje o losach reklam funduszy: BPH Akcji Dynamicznych Spółek, BPH Akcji Europy Wschodzącej, KBC Indeks Nieruchomości II, SKOK Aktywny Zmiennej Alokacji oraz Investor FIZ. Większość zainteresowanych towarzystw deklaruje jednak niewinność i zarzuty KNF uważa za niesłuszne.

Jak dowiedział się "Parkiet", zarzuty wobec SKOK TFI dotyczą zastosowania zbyt małej czcionki w przypadku informacji choćby o braku gwarancji powtórzenia historycznych stóp zwrotu. Prezes towarzystwa Rafał Matusiak uważa jednak, że reklama jest w pełni rzetelna. - Reklama prasowa ma tę zaletę, że daje czas na pełne zapoznanie się z informacją w niej zamieszczoną. Od momentu, gdy komisja postanowiła zająć się reklamami funduszy, przeanalizowaliśmy pod kątem rzetelności nasze materiały informacyjne. Zarzut zastosowania zbyt małej czcionki w przypadku naszych reklam jest nieadekwatny - komentuje.

Zarzut za małej czcionki dotyczy prawdopodobnie także reklam dwóch funduszy zarządzanych przez BPH TFI. - Możemy domniemywać, że KNF ma zastrzeżenia do wielkości czcionki. Niemniej jednak jesteśmy przekonani, że nasze reklamy są rzetelne i nie wprowadzają klientów w błąd - mówi nam Marcin Bednarek, członek zarządu towarzystwa. Dodaje, że kampania prowadzona była pomiędzy 15 maja a 15 czerwca, a już wówczas uwzględniono elementy, o których KNF pisała oficjalnie dopiero w uchwale z 3 lipca. Zdaniem Bednarka, prezentowane stopy zwrotu dotyczyły bieżących - nie wybiórczych - okresów, reklamy nie sugerowały, że BPH jest liderem rynku, a treść jak najbardziej była adekwatna do poziomu świadomości odbiorców, do których - w przypadku BPH TFI - należą osoby z wyższym wykształceniem i o wyższych dochodach.

KNF ma rozpatrzyć również rzetelność reklamy funduszu zarządzanego przez KBC TFI. Uwaga ma być skupiona na telewizyjnym spocie KBC Indeks Nieruchomości II. - Uważamy, że reklama naszego funduszu jest rzetelna i zawiera wszystkie informacje wymagane dyspozycją artykułu 229 ustawy o funduszach - twierdzi Agata Stępniewska, kierownik zespołu marketingu KBC TFI.

Do błędu przyznaje się jedynie Investors TFI. Jak się dowiedzieliśmy, Komisja zarzuca towarzystwu to, że w materiałach reklamowych rozsyłanych drogą elektroniczną zabrakło zastrzeżenia m.in. o ryzyku inwestycyjnym i o tym, że nie ma gwarancji powtórzenia historycznych stóp zwrotu. - Niezamieszczenie zastrzeżenia było przypadkowe. Gdy tylko zorientowaliśmy się, że popełniliśmy błąd przez przeoczenie, rozesłaliśmy do klientów uzupełnione materiały reklamowe - komentuje Michał Słysz, dyrektor inwestycyjny Investors TFI.

Reklama
Reklama

Według Michała Słysza, zarzuty KNF dotyczyć też mogą ogólnego niezastosowania się do wytycznych zawartych w uchwale Komisji z 3 lipca. - Nasza kampania powstała przed oficjalnym określeniem wymogów rzetelnej reklamy przez KNF. Przyznaję, że nasze reklamy pewnych wymaganych uchwałą elementów nie zawierają - dodaje.

Jak dotąd nadzorca za nieuczciwe reklamy ukarał trzy TFI: Millenium, BZ WBK AIB oraz Union Investment. Komisja postanowiła jednak rozszerzyć zakres działań na rzecz eliminowania praktyk rynkowych naruszających interesy konsumentów. 27 lipca ruszył serwis dla konsumentów usług finansowych, w którym można nawet za pomocą elektronicznego formularza zgłosić skargę na instytucję finansową, która, zdaniem zgłaszającego, naruszyła zasady rzetelnej reklamy. Efekt? - Do dziś nie wpłynęło żadne zgłoszenie - przyznaje Monika Bogatko z KNF.Obok serwisu dla konsumentów, Komisja uruchomiła także forum edukacyjne, które ma być "aktywną formą propagowania wiedzy z zakresu ekonomii i finansów". Chętnych do współpracy nie brakuje, bo KNF otrzymała już kilkadziesiąt deklaracji współpracy, m.in. od nauczycieli. Co więcej, KNF przy współpracy z Ministerstwem Edukacji Narodowej zamierza wprowadzić przedmiot "podstawy przedsiębiorczości" jako fakultatywny na egzaminie maturalnym.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama