Notowany na giełdach w Pradze i w Warszawie czeski koncern energetyczny CEZ planuje kolejne przejęcia. Tym razem na Wschodzie. - Obszarami naszego największego zainteresowania są teraz Rosja i Ukraina - powiedział członek zarządu czeskiej firmy Daniel Benes. Dodał, że koncern mógłby przejąć na przykład kopalnie węgla, spółki dystrybucyjne lub elektrownie gazowe w którymś z tych krajów.

CEZ wyraża również zaintersowanie inwestycjami typu greenfield w Rosji i na Ukrainie. Zrobił niedawno spory krok w kierunku podpisania tego typu kontraktu - w tym miesiącu uzyskał wyłączność na rozmowy o budowie elektrowni o mocy 600 megawatów w Moskwie. Projekt, którego wartość szacowana jest na od 10 do 20 mld koron (czyli 14-28 mld zł), byłby największym zagranicznym przedsięwzięciem CEZ i drugą w historii inwestycją koncernu w Rosji.

CEZ pochwalił się też wynikami finansowymi wypracowanymi w I półroczu. Czysty zysk koncernu wyniósł 21 mld koron (2,92 mld zł), co oznacza, że był o 29 proc. większy niż uzyskany przez spółkę rok wcześniej. Zysk operacyjny powiększony o amortyzację (EBITDA) wzrósł o 11 proc. i sięgnął 38,2 mld koron (ponad 5,3 mld zł). Zgodnie z prognozą zarządu, zysk netto CEZ-u w tym roku ma sięgnąć 35,1 mld koron (4,87 mld zł), EBITDA zaś - około 70,9 mld koron (9,85 mld zł).

W piątek kurs CEZ-u w Pradze wzrósł o 4,26 proc., do 1038 koron (144,2 zł), a w Warszawie - o 3,57 proc., do 145 zł.