"Od kilku miesięcy twierdzę, że jesteśmy bardzo rozpędzeni. Zastanawiamy się, czy to apogeum jest już teraz, czy jeszcze nie. Ja twierdzę, że dopiero nadchodzi" - powiedziała Gilowska dziennikarzom w czwartek.
Wicepremier uznała, że 6,7% wzrostu gospodarczego - wobec oczekiwanych przez rynek i resort finansów ok. 6,0% - jest "świetnym wynikiem". Podkreśliła, że struktura tego wzrostu jest bardzo dobra - wysoki jest w nim udział inwestycji i zapasów.
"Bardzo istotne jest to, że nadal motorem napędowym są inwestycje" - powiedziała Gilowska.
Nakłady brutto na środki trwałe wzrosły w drugim kwartale o 22,3% r/r wobec 29,6% kwartał wcześniej. Analitycy oczekiwali wzrostu sięgającego 17-22%.
"Rosnący udział zapasów oznacza, że zmniejszają się napięcia na rynku materiałów budowlanych, a to oznacza, że zmniejszy się presja na wzrost cen" - uważa wicepremier.