W IV kwartale krakowska sieć restauracji ma się pojawić na GPW. - W okolicach 15 września złożymy w Komisji Nadzoru Finansowego prospekt emisyjny - zapowiada Jan Kościuszko, prezes i właściciel Grupy Kościuszko. Po przekształceniu firmy ze spółki jawnej w akcyjną (stanie się to w pierwszych dniach września) będzie kontrolował około 90 proc. udziałów. Pozostałe około 10 proc. to będą akcje pracownicze. - Przez najbliższe lata nie będę wychodził z inwestycji. Pozostanę większościowym udziałowcem Grupy Kościuszko - deklaruje prezes.

Grupa Kościuszko zamierza pozyskać ze sprzedaży akcji około 20 mln zł. Przeznaczy je na rozwój sieci restauracji i budowę nowej wytwórni. - Już kupiliśmy grunt pod Krakowem. Teraz zlecamy produkcję naszych wyrobów na zewnątrz. Własna wytwórnia pozwoli nam obniżyć koszty. Będzie też centrum logistycznym dla naszych restauracji - mówi prezes.

Grupa Kościuszko w minionym roku odsprzedała 6 restauracji Chłopskie Jadło za 27 mln zł giełdowej spółce Sfinks. Teraz odbudowuje sieć. - W ciągu zaledwie 7 miesięcy uruchomiliśmy 6 restauracji segmentu premium (z "wyższej półki" - przyp. red.) oraz 7 placówek pod marką Ready&Go. Do końca roku otworzymy na pewno jeszcze co najmniej 3 kolejne restauracje - zapowiada prezes. Pod koniec 2008 r. spółka chce mieć 12 placówek w segmencie premium i 30 barów Ready&Go.

W tym roku Grupa Kościuszko ma zarobić na czysto około 4,5 mln zł, przy przychodach wynoszących 12 mln zł. Plany na rok przyszły to odpowiednio: 7,4 mln zł i nieco ponad 26 mln zł. - Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, w 2009 r. wypracujemy 10,5-11,5 mln zł zysku netto oraz 46 mln zł przychodów - zapowiada prezes. Dodaje, że najbardziej liczną częścią grupy będą bary Ready&Go, a marża w nich jest niższa niż w restauracjach premium. - W tym roku rentowność netto naszej firmy przekroczy 30 proc., w przyszłym ma sięgnąć około 28 proc. W następnych latach będzie się utrzymywała na poziomie około 20-25 proc. - mówi prezes.