Sierpień na giełdzie zakończył się mocnym akcentem. W piątek zdecydowanie wzrosły wszystkie warszawskie indeksy. Najwięcej, bo 3 proc., zyskał WIG20, kończąc dzień na poziomie 3601,55 pkt. Po "politycznej" przecenie o 2,1 proc. dzień wcześniej, to z pewnością miła niespodzianka dla posiadaczy akcji. Zwłaszcza że w sposób istotny wpłynęło to na krótkoterminową sytuację techniczną na wykresie.
Wczorajsza zwyżka miała swe źródła we wzrostach na świecie. Rynki akcji kierowały się na północ przede wszystkim w oczekiwaniu na wystąpienie szefa Fed Bena Bernanke. Liczono, że Bernanke zasugeruje obniżkę stóp procentowych na wrześniowym posiedzeniu. O tej obniżce rynek spekuluje od czasu, gdy Fed niespodziewanie obniżył stopę dyskontową o 50 punktów bazowych. Od tego też momentu spekulacje te stały się motorem wzrostów cen akcji na świecie po wcześniejszej przecenie. Bernanke nie spełnił jednak pokładanych w nim nadziei. Zapowiedział co prawda podjęcie koniecznych działań w celu ograniczenia niekorzystnego wpływu zamieszania na rynkach finansowych, ale równocześnie nie obiecał obniżki stóp, jak to zakładano. Rynki akcji, w tym Wall Street, zareagowały na słowa szefa Fed ograniczeniem wcześniejszych wzrostów. Ta spokojna reakcja to plus dla rodzimych posiadaczy akcji, gdyż daje nadziejź na utrzymanie korzystnego klimatu inwestycyjnego, co będzie sprzyjać wzrostom.
Z punktu widzenia analizy technicznej, po tym jak w piątek stronie popytowej udało się zanegować utworzoną dzień wcześniej na wykresie WIG20, świecową formację zasłony ciemnej chmury, nie ma przeszkód we wzroście do 3660 pkt. Tam opór tworzy 61,8-proc. zniesienie przeceny z przełomu lipca i sierpnia bieżącego roku.
Jest to kluczowy poziom techniczny. Odpowiada on strefie podażowej 1496,52-1497,49 pkt na wykresie S&P500. Pokonanie bowiem obu barier otworzy drogę do szczytów, negując jednocześnie możliwość silniejszych spadków w najbliższym czasie. Dopóki to nie nastąpi, zwyżkę indeksów WIG20 i S&P500, należy traktować jako mocną, ale tylko korektę.
X-Trade Brokers DM