230 tys. zł mają zapłacić Grażyna i Roman Karkosikowie za niepodawanie wiarygodnych informacji na temat ich udziałów w spółkach. To jedna z najwyższych kar, jaką kiedykolwiek nadzór giełdowy nałożył na inwestorów indywidualnych. Grzywna i tak mogła być wyższa i wynieść nawet 1 mln zł na każdego inwestora.
Sprawa związana jest z ubiegłorocznym przekroczeniem progu 66 proc. głosów w Boryszewie. KNF zarzuciła małżeństwu Karkosików, że nie ogłosiło wezwania w ciągu 3 miesięcy od dnia, w którym ich wspólny udział w ogólnej liczbie głosów przekroczył pułap 66 proc. głosów. Mogło też sprzedać akcje, tak aby razem zejść poniżej tego ustawowego progu. R. Karkosik tłumaczył to rozdzielnością majątkową, jaką ma z żoną.
To nie przekonało jednak Komisji Nadzoru Finansowego. Jej zdaniem, podejrzenie domniemania porozumienia dotyczy także tych osób, które stanowią małżeństwo. Przedstawiciele Romana Karkosika potwierdzili, że odwołają się od wczorajszej decyzji KNF.