Reklama

Polityka rodzinna na wybory

Rzutem na taśmę rząd przyjął projekt zmian w kodeksie pracy, ułatwiający życie rodzicom. W ekspresowym tempie zająć się ma nim Sejm. Choć wiele zapowiedzi nie będzie realizowanych, to i tak polityka prorodzinna rządu staje się coraz droższa

Publikacja: 05.09.2007 09:05

Od pamiętnej konferencji 8 marca, na której ówczesna wiceminister (dziś minister) pracy Joanna Kluzik-Rostkowska przedstawiła założenia polityki prorodzinnej rządu, minęło pół roku. Ale dopiero wczoraj rząd przyjął projekt nowelizacji kodeksu pracy, która ma wcielić w życie część wcześniejszych zapowiedzi. Premier Jarosław Kaczyński poinformował, że łączny koszt zmian wynikających z polityki prorodzinnej dla budżetu do 2014 r. wyniesie około 28 mld zł. Z tego 3 mld zł przypada już na przyszły rok. Jeszcze w marcu rząd szacował koszty w sumie na 17,4 mld zł. Skąd ta zmiana?

Większa ulga od razu

Głównym elementem programu ma być wyższa ulga PIT na dzieci. Już dziś posłowie przegłosować mają projekt, który pozwoli odliczyć pełną kwotę wolną (572,52 zł) zamiast obowiązujących obecnie 120 zł - i to już przy rozliczeniach z fiskusem za 2007 r. Początkowo rząd zakładał stopniowe zwiększanie ulgi, tak by skutki fiskalne były rozłożone w czasie. Ostatecznie jednak posłowie PiS przedstawili projekt zakładający jednorazową zmianę.

Wydłużanie urlopów

Inną kosztowną propozycją rządu jest zwolnienie ze składek na Fundusz Pracy (2,45 proc. wynagrodzenia) osób, które wracają z urlopów wychowawczych i macierzyńskich - i to na trzy lata. W 2008 r. koszt takiego rozwiązania to 170 mld zł, w kolejnych - z uwagi na kumulację liczby korzystających - ubytek będzie większy.

Reklama
Reklama

Od dawna zapowiadaną zmianą jest także wydłużenie urlopów macierzyńskich stopniowo, co dwa lata, do 26 tygodni (obecnie trwa on 18 tygodni). Dodatkowo rząd chce także zwiększyć podstawę wymiaru składki emerytalnej osób korzystających z urlopów macierzyńskich i wychowawczych z 420 zł do poziomu minimalnej płacy. Chodzi o to, by opieka nad dzieckiem nie zmniejszała tak bardzo wysokości przyszłej emerytury.

Zawieszenie dla wybranych

Rząd ograniczył wcześniejsze propozycje związane z uelastycznieniem zatrudnienia. Z możliwości zawieszenia działalności gospodarczej na czas opieki nad małym dzieckiem skorzystać będą mogły tylko matki wykorzystujące przepisy tzw. karty podatkowej. Przez 36 miesięcy składki na ubezpieczenie emerytalne, rentowe i zdrowotne opłacałby za nie budżet. Ale stosujących kartę jest niewielu (głównie są nimi restauratorzy).

J. Kluzik-Rostkowska zapewniła, że propozycje były konsultowane z resortem finansów.

27 mld zł

ekstrawydatków

Reklama
Reklama

Premier Jarosław Kaczyński poinformował, że przyszłoroczny projekt budżetu będzie przewidywać wzrost wydatków państwa o 27 mld zł w stosunku do tego roku.

To znacznie wyższa dynamika od tej zapisanej w czerwcowych założeniach do projektu budżetu na 2008 r. Ministerstwo Finansów zaplanowało wówczas wzrost wydatków o 12,7 mld zł, do 271,6 mld zł.

J. Kaczyński zaznaczył, że mimo rosnącego budżetu Polsce uda się ograniczyć deficyt sektora finansów publicznych poniżej 3 proc. PKB w 2009 r.

MF nie chciało wczoraj ustosunkować się do wypowiedzi premiera. Dopiero dziś należy się spodziewać, że częściową informację o pracach nad budżetem przedstawi na Forum Ekonomicznym w Krynicy wicepremier Zyta Gilowska.

komentarze

Elżbieta Radziszewska

Reklama
Reklama

POSŁANKA PO, WICEPRZEWODNICZĄCA KOMISJI RODZINY I PRAW KOBIET

Namiastka programu na cele kampanii wyborczej

Właściwa polityka prorodzinna powinna kłaść akcent na dwa elementy: demograficzny, czyli zabezpieczenie rąk do pracy w przyszłych pokoleniach, oraz społeczny - czyli ułatwienie życia osobom wychowującym dzieci. W obu tych aspektach projekt rządowy jest zaledwie namiastką

tego, czym być powinien. Ulgi w PIT mogą cieszyć, ale nie obejmują dużej grupy rodzin wiejskich. Poza tym trudno sądzić, by niecałe 50 zł na miesiąc mogło zachęcić do rodzenia dzieci.Rząd nie przedstawił żadnych pomysłów na uelastycznienie czasu pracy matek, ani też na lepszą opiekę przedszkolną. W projekcie nie ma także odpowiedzi na pytanie, jak ułatwić powrót do pracy.

Wysłanie projektu do Sejmu na kilka dni przed planowanym skróceniem kadencji dowodzi tego, że jest to działanie z myślą o kampanii.

Reklama
Reklama

Andrzej Malinowski

prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich

Polityka prorodzinna jest potrzebna, ale niektóre propozycje rządu mogą działać na matki dezaktywizująco

Rozwiązywanie problemów demograficznych powinno być dokonywane poprzez tworzenie lepszych warunków do prowadzenia działalności gospodarczej, a tym samym wspieranie rozwoju gospodarczego. Część propozycji rządu jest dobra - m.in. umożliwienie pracodawcom finansowania z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych opłat ponoszonych przez pracowników za korzystanie z niepublicznych żłobków lub przedszkoli. Dobrze również, że rząd zrezygnował z zakazu zwalniania kobiet na urlopach na rzecz zwolnień ze składek na Fundusz Pracy.

Część pomysłów będzie działać jednak dezaktywizująco. Do nich zaliczyć można podwyższenie składek emerytalno-rentowych opłacanych przez budżet państwa za osoby na urlopach wychowawczych, jak również ponowne wydłużenie urlopów macierzyńskich. Nie istnieją żadne dowody potwierdzające ścisłą zależność między długością wymiaru urlopu macierzyńskiego a dzietnością kobiet.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama