Tylko o 5,6 proc. powiększył się w II kwartale produkt krajowy Rumunii. Gospodarkę zahamowały m.in. przedłużające się susze, w wyniku których ucierpiała produkcja rolna.
To niespodzianka dla ekonomistów, którzy spodziewali się, że gospodarka Rumunii, od początku roku obecnej w Unii Europejskiej, przyspieszy w porównaniu z I kwartałem. Wtedy tempo wzrostu oszacowano na 6 proc., a średnia prognoz na kolejne trzy miesiące przewidywała wzrost o 6,4 proc. Specjaliści brali przy tym pod uwagę m.in. bardzo dynamiczny wzrost płac i wydatków konsumenckich, ostanio przekraczający już 20 proc. w skali roku.
W ciągu całego półrocza PKB powiększył się o 5,8 proc. - Z dużą pewnością można stwierdzić, że tempo wzrostu za cały bieżący rok będzie niższe niż 5,8 proc. - twierdzi jednak Ionut Dumitru, szef działu analiz w Raiffeisen Bank Romania. Tłumaczy, że przyczyną wolniejszego od oczekiwań rozwoju w dalszym ciągu będzie pogoda. Rekordowe temperatury i niskie opady deszczu dopiero w bieżącym kwartale będą mieć największe skutki, bo dopiero teraz wypada okres zbiorów.
Rząd już ostrzegał, że gospodarka może ucierpieć w wyniku niekorzystnych warunków atmosferycznych, ale mimo to liczył, że całoroczne tempo wzrostu przekroczy 7 proc. W zeszłym roku rumuński PKB powiększył się o 7,7 proc.
Już raz gospodarka ucierpiała przez pogodę. Było to dwa lata temu, kiedy kraj nawiedziły powodzie. Wtedy tempo rozwoju spadło do 4,1 proc.