Wtorkowa sesja pod względem emocji niewiele różniła się od poniedziałkowej. Od pierwszej minuty notowań widać było, że inwestorzy nie chcą podjąć jednoznacznej decyzji - kupować czy sprzedawać akcje. Przez pierwszą godzinę indeks WIG20 systematycznie tracił na wartości i spadł do 3618 pkt. Działo się to jednak przy niskich obrotach. Później handel praktycznie zamarł. Przed południem do głosu doszli kupujący i wywindowali WIG20 w okolice 3613 pkt, ale zrobili to skromnym nakładem sił. W tej części sesji spośród największych spółek około 2-proc. wzrostami mogły się pochwalić tylko Polimex Mostostal i GTC. Obu spółkom do 3-miesięcznych maksimów jest jeszcze bardzo daleko. Wsparcie dla warszawskiej giełdy nie przyszło również ze strony głównych europejskich parkietów. Indeksy giełd we Frankfurcie i Londynie poruszały się w okolicach poniedziałkowego zamknięcia - to wychodząc na plus, a to spadając pod kreskę. Dane o wzroście PKB w strefie euro okazały się zgodne z oczekiwaniami analityków i kompletnie nie zrobiły wrażenia na inwestorach. Także oczekiwane otwarcie na amerykańskim rynku akcji nie zmieniło nastawienia handlujących na warszawskim parkiecie. Na rynku drgnęło coś dopiero na koniec notowań i ceny większości blue chipów zaczęły rosnąć. W tym gronie wyróżniły się akcje Biotonu, które po informacji o podtrzymaniu prognozy wyników finansowych w 2007 r. podrożały o ponad 5 proc. W efekcie WIG20 wzrósł do poziomu 3642 pkt i zakończył sesję 0,8 proc. na plusie. Obroty na największych spółkach przekroczyły zaledwie 700 mln zł. W tym tygodniu rynek czeka jeszcze porcja publikacji danych ze Stanów Zjednoczonych. Wczoraj podano, że indeks ISM dla sektora przemysłu spadł w sierpniu do 52,9 pkt wobec 53,8 pkt w lipcu. Analitycy oczekiwali spadku wskaźnika do 53 pkt. Teraz inwestorzy będą przypatrywać się odczytowi wskaźnika ISM dla sektora usług oraz danym o nowych miejscach pracy w sektorach pozarolniczych. W zanadrzu są jeszcze decyzje w sprawie stóp procentowych kilku banków centralnych. Może te dane sprawią, że na warszawskiej giełdzie zagoszczą wreszcie prawdziwe inwestycyjne emocje.