Wadowicki Maspex ma zainwestować 50 mln euro (ok. 190 mln zł) w budowę fabryki soków na Ukrainie. Będzie to największa polska inwestycja w sektorze spożywczym w tym kraju.

Tamtejsze media podały, że polska spółka przejęła już bankrutującą cukrownię we wsi Grigoriewka koło Kijowa. Nie ma jednak na razie praw do gruntów, na których ona stoi. Do połowy przyszłego tygodnia lokalne władze mają podjąć decyzję o przyznaniu ich Maspeksowi, a dokładnie powołanej przez niego na Ukrainie firmie. Jeżeli tak się stanie, to nowa fabryka napojów mogłaby ruszyć z produkcją za około trzech lat. Informacji tych nikt nie chciał skomentować w polskiej spółce.

Maspex już od jakiegoś czasu myślał o wejściu na rynek napojów u naszych wschodnich sąsiadów. Jeszcze przed wakacjami ubiegał się o przejęcie 50 proc. udziałów jednego z największych producentów napojów bezalkoholowych, Rosynki. Miał już nawet zgodę Antymonopolowego Komitetu Ukrainy. Ostatecznie jednak przegrał rywalizację z francuską grupą Orangina, która zapłaciła za akcje Rosynki ponad 60 mln USD. Zdecydował się więc na wprowadzenie produktów pod własną marką.