Tak dobrej koniunktury dla leasingu w Polsce jeszcze nie było. W ubiegłym roku wartość oddanych w leasing przedmiotów po raz pierwszy w historii przekroczyła 20 mld zł i była o ponad 40 proc. wyższa niż w roku 2005. Zaskoczeni takim wzrostem byli wszyscy przedstawiciele branży, którzy rok 2006 okrzyknęli mianem rekordowego, ale powątpiewali, czy uda się powtórzyć ten spektakularny sukces. Tymczasem w I półroczu 2007 r. wartość całego rynku wyniosła prawie 15 mld zł i była prawie o 70 proc. wyższa niż w analogicznym okresie 2006 r. - Rynek zaskoczył wszystkich - przyznaje Konrad Karpowicz, dyrektor departamentu handlowego firmy Masterlease. - Szefów firm leasingowych, którzy spodziewali się wzrostu na poziomie 20 proc. oraz nawet optymistów szacujących wzrost rynku na poziomie 30 proc.- dodaje.
Sukces i co dalej?
Niewątpliwie w tym roku padnie kolejny rekord. Jednak niektórzy znowu są ostrożni i deklarują, że w całym 2007 roku rynek nie wzrośnie więcej niż o 40 proc. - Można zauważyć, że tempo wzrostu inwestycji krajowych było w II kwartale tego roku już niższe niż w I kwartale - mówi Krzysztof Famulski, członek zarządu VB Leasing. - Oceniam, że w całym 2007 roku wzrost rynku leasingu w Polsce wyniesie około 35-40 proc. - dodaje.
Niemniej jednak przedstawiciele firm prognozują, że dobra koniunktura w leasingu to pewny scenariusz na następnych kilka lat. - Dopóki dynamika PKB utrzymuje się na wysokim poziomie, dopóty popyt na leasing będzie wysoki - przekonuje Arkadiusz Etryk, prezes Raiffeisen Leasing Polska. Jak twierdzi, dzięki napływowi do Polski unijnych funduszy dobra koniunktura gospodarcza powinna się utrzymać przez kolejnych kilka lat.
Tego samego zdania jest Mieczysław Groszek, prezes BRE Leasing, który uważa jednak, że w przyszłości rynek leasingu nie będzie wzrastał już tak dynamicznie. - Tempo wzrostu rynku jest nietypowo wysokie - mówi. - Gdyby udało nam się przez kolejnych pięć lat utrzymać je na poziomie 30 proc. rocznie, byłby to naprawdę duży sukces - dodaje.