Rząd zapozna się dziś po raz pierwszy z projektem budżetu na przyszły rok. To ostatni dzwonek, żeby przekazać dokument do Komisji Trójstronnej.
Ministerstwo Finansów pracowało nad budżetem intensywnie przez kilka ostatnich tygodni. Choć wstępny projekt miał być znany już w ubiegłym tygodniu, to ostateczne wyliczenia kończono dopiero wczoraj.
Z nieoficjalnych informacji (w MF obowiązuje wciąż embargo w informowaniu na temat prac nad budżetem) wynika, że deficyt wyniesie nie 30 mld zł, jak zakładano to jeszcze w czerwcu, ale 28,2 mld zł. Gdyby doniesienia potwierdziły się na dzisiejszej konferencji wicepremier Zyty Gilowskiej, oznaczałoby to zerwanie z praktyką 30-miliardowej "kotwicy".
"Parkiet" pisał o możliwości obniżenia deficytu jeszcze w ubiegły poniedziałek. Wydawało się jednak, że dodatkowe wydatki, jakie uchwalał Sejm już po rozwiązaniu, przekreślą plan Z. Gilowskiej. Tak się jednak nie stało.
Mniejszy niedobór możliwy jest dzięki prognozie dochodów. Ma to być 247 mld zł.