Reklama

Polityka wtargnęła na giełdę

Specsłużby zbierały informacje o powstawaniu majątków czołowych biznesmenów. Mają się one znaleźć w aneksie do "raportu Macierewicza". Obserwatorzy rynku kapitałowego nie mają złudzeń: do biznesu wkroczyła polityka

Publikacja: 11.09.2007 07:42

Co najmniej pięciu czołowych biznesmenów ma teczki założone przez Wojskową Służbę Wewnętrzną (później przejęte przez WSI) - donosi "Wprost". Według tygodnika, odnalezione zostały dokumenty dotyczące kulis powstania ich majątków. Wszyscy, oprócz Jana Kulczyka, są udziałowcami firm giełdowych.

Biznesmeni oburzeni

- Kulisy powstania mojego majątku nie stanowią tajemnicy: to ciężka praca we własnej firmie, ciągłe reinwestowanie zysków i aktywne korzystanie z dźwigni finansowych, w tym z giełdy - komentuje Michał Sołowow. Nie obawia się, że doniesienia o teczkach zaszkodzą notowaniom spółek z jego stajni. - Nie funkcjonują one na styku państwa i biznesu. Nie zatrudnialiśmy i nie zatrudniamy polityków - podkreśla.

Inaczej jest w przypadku części firm Ryszarda Krauzego, które realizują zlecenia dla administracji publicznej i firm kontrolowanych przez Skarb Państwa. - Nie komentujemy doniesień w sprawie tych materiałów - ucina Krzysztof Król z biura prasowego grupy Prokomu. - Nasze spółki zajmują się działalnością gospodarczą, a nie uczestniczeniem w kampaniach politycznych czy wyborczych. Ich misją jest dbanie o interesy akcjonariuszy. Dla oceny firm najważniejsze są wyniki finansowe i plany inwestycyjne - dodaje.

- Nie wiem nic o żadnych teczkach, nie mam pojęcia, co miałoby się w nich znajdować. Nie przejmuję się tym. To szukanie sensacji na siłę. Mój majątek to wyłącznie moja zasługa, nikt mi nie pomagał w jego osiągnięciu - mówi Zygmunt Solorz-Żak.

Reklama
Reklama

Od Romana Karkosika nie uzyskaliśmy komentarza.

Nie było paniki

Wczorajsze "teczkowe" rewelacje nie wywołały wstrząsów na giełdzie. Papiery większości przedsiębiorstw należących do grup czterech inwestorów straciły po 2-3 proc., lekko wyprzedzając ogólną spadkową tendencję rynku.

Akcje dwóch firm nawet podrożały. Kurs Elektrimu ze stajni Z. Solorza-Żaka wzrósł o 1,9 proc., do 6 zł, natomiast Prokomu R. Krauzego o 1,5 proc., do 127 zł.

Tymczasem wszystko wskazuje na to, że wczorajsze zdawkowe doniesienia prasowe to nie koniec rewelacji o pierwszej lidze inwestorów. Trudno wyrokować, czy służby specjalne zgromadziły materiały, które mogą skompromitować biznesmenów.

Jak donosi "Wprost", na podstawie odnalezionych dokumentów Antoni Macierewicz, szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego, ma stworzyć drugą część raportu o likwidacji WSI. Zostanie on opublikowany w ciągu kilku tygodni. Trzeba się liczyć z tym, że wcześniej pojawią się przecieki prasowe.

Reklama
Reklama

... jak u Krauzego

Przypadek R. Krauzego to jasny dowód, że zły klimat wokół dużego inwestora może się negatywnie odbić na kursach przedsiębiorstw z jego stajni. Kiedy prokuratura zarzucała mu, że jest zamieszany w sprawę przecieku w tzw. aferze gruntowej, na początku września inwestorzy wyprzedawali papiery Prokomu i Petrolin-vestu.

komentarze

Marcin Kiepas

ANALITYK DOMU MAKLERSKIEGO X-TRADE BROKERS

Nie ma powodów do wyprzedaży akcji

Reklama
Reklama

Moim zdaniem, nie ma teraz powodów do wyprzedaży akcji spółek powiązanych z tymi biznesmenami. Na pewno jednak takie doniesienia nie poprawiają i tak już kiepskiego klimatu inwestycyjnego. Do tej pory

wydarzenia polityczne nie przekładały się na giełdę. Teraz możemy mieć do czynienia z uderzeniami w konkretne osoby. Zarzuty wobec Ryszarda Krauzego spowodowały już przecenę spółek z jego stajni. Tymczasem materiały dotyczące kilku biznesmenów mają się znaleźć w drugiej odsłonie "raportu Macierewicza". Spodziewam się też brutalnej kampanii wyborczej, wymierzonej w najbogatszych. Moim zdaniem, nie należy się jednak spodziewać gremialnej wyprzedaży akcji. Inwestorzy raczej wstrzymają się z zakupami.

Jarosław DominiakPREZES STOWARZYSZENIA INWESTORÓW INDYWIDUALNYCH

Dodatkowe ryzyko o zabarwieniu politycznym

Jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że tego typu rewelacje będą się pojawiały i będą miały wpływ

Reklama
Reklama

na notowania giełdowych przedsiębiorstw, a w zasadzie wypaczanie notowań. Trudno się oprzeć wrażeniu,

że jest zapotrzebowanie na takie informacje. Pokazanie "prawdziwego" oblicza gospodarki rynkowej jest bowiem wpisane w ideę budowy IV RP. To z pewnością nie służy budowaniu poczucia pewności, zaufania

do rynku. Wprowadza zaś dodatkowe ryzyko inwestycyjne o zabarwieniu stricte politycznym. To jest właśnie

najsmutniejsze. Przez tych ostatnich kilkanaście lat powodem do dumy było to, że rynek kapitałowy - jako

jedną z niewielu dziedzin życia - udawało się chronić od wpływu polityki.

Reklama
Reklama

Michał Sołowow

Otwiera tegoroczną edycję listy stu

najbogatszych Polaków opublikowaną przez "Wprost?. Jego majątek wyceniono w tym zestawieniu na 6,6 mld zł.

Michał Sołowow kontroluje (bezpośrednio i pośrednio) udziały w produkujących płytki ceramiczne Cersanicie (48,9 proc.) i Opocznie (48,4 proc.), deweloperskiej spółce Echo Investment (39,2 proc.) oraz producencie podłóg drewnianych Barlinku (68 proc.).

Łączna wartość tych spółek giełdowych wyniosła wczoraj 11,6 mld zł.

Reklama
Reklama

fot. a.c.

Roman Karkosik

Nazywany "królem giełdy" zajął 2. miejsce na tej samej liście. Jego majątek oszacowano na 5,3 mld zł.

Sprawuje władzę nad prawdziwym giełdowym imperium, w skład którego wchodzą między innymi chemiczny Boryszew (64,4 proc.), metalurgiczne Impexmetal (61,9 proc.), Hutmen (62,7 proc.) i Alchemia (54,5 proc.), biopaliwowy Skotan (32,9 proc.) oraz fundusze inwestycyjne Midas i Krezus.

Wczoraj rynkowa wartość tych firm zbliżała się do 6,6 mld zł.

fot. a.c.

Zygmunt Solorz-Żak

Właściciel telewizji Polsat zajął w rankingu najbogatszych trzecie miejsce z majątkiem o wartości 4,7 mld zł.

Niektóre media zarzucały biznesmenowi współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa, czemu ten zdecydowanie zaprzeczył.Jeśli chodzi o przedsiębiorstwa notowane na warszawskim parkiecie, Z. Solorz-Żak ma pośrednio udziały w Elektrimie (34,8 proc.) oraz producencie programów telewizyjnych ATM Grupa (9,8 proc.).

Inwestorzy wycenili wczoraj te przedsiębiorstwa na 1,38 mld zł.

fot. a.c.

Ryszard Krauze

Biznesmen, o którego związkach ze środowiskiem polityków już pisano, znalazł się na 5. miejscu listy. Jego majątek oszacowano na 4,5 mld zł. Do giełdowej stajni R. Krauzego, głównie za pośrednictwem Prokomu Investments, należą: informatyczny Prokom Software (23,6 proc.), paliwowy Petrolinvest (48,8 proc.), deweloperski Polnord (38,8 proc.), budowlana Pol-Aqua (25 proc.) czy biotechnologiczny Bioton (38,6 proc.).

Wczorajsza wartość rynkowa tych

spółek to łącznie 10,5 mld zł.

fot. a.c.

Jan Kulczyk

Figuruje na 13. pozycji w rankingu stu najbogatszych Polaków. Jego majątek oszacowano na 3,2 mld zł. Obok R. Krauzego jest jednym z najbardziej znanych ludzi prowadzących interesy z państwowymi firmami.

Obecnie nie ma - przynajmniej przekraczających 5 proc. głosów - udziałów w spółkach publicznych. Dawniej był akcjonariuszem w PKN Orlen i Telekomunikacji. Po tzw. aferze Orlengate wycofał się z inwestycji w PKN, a 10 proc. TP sprzedał już wcześniej.

fot. a.c.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama