Rosyjska gospodarka nie może narzekać na brak wigoru. W II kwartale rozwijała się w tempie 7,8 proc. To niewiele mniej niż w pierwszych trzech miesiącach roku, kiedy tamtejszy PKB wzrósł o 7,9 proc.

Wzrost gospodarczy w Rosji w ostatnim kwartale w dużej mierze napędzały większe wydatki Rosjan. Od początku roku ich wynagrodzenia co miesiąc rosną o ponad 13 proc. w ujęciu rocznym. Bogacący się Rosjanie mogą sobie częściej pozwolić na towary sprowadzone z krajów spoza obszaru byłego ZSRR. W efekcie import przez pierwsze siedem miesięcy wzrósł o 50 proc. w porównaniu z analogicznym okresem sprzed roku.

Katalizatorem wzrostu była również dobra kondycja rosyjskiego przemysłu. Produkcja tej branży w lipcu wzrosła o 7,8 proc. Zdaniem Aleksieja Uljukajewa, szefa banku centralnego, świadczy to o postępującej dywersyfikacji gospodarki kraju. - Eksport gazu i ropy nie jest już głównym fundamentem rozwoju - uważa Władimir Osakowskij, ekonomista banku inwestycyjnego Aton z Moskwy. Optymistyczne dane skłaniają rząd do korekty prognoz wzrostu gospodarczego na ten rok. Początkowo władze zakładały, że PKB zwiększy się o 6,5 proc. W tym tygodniu prawdopodobnie dojdzie do podniesienia prognozy do 7,5 proc.

Bloomberg