Euromark, handlujący odzieżą i obuwiem turystycznym oraz sprzętem sportowym (m.in. namioty, plecaki, śpiwory), zamierza dostosowywać swoje produkty do ocieplającego się klimatu. - Zmieniamy design wyrobów i materiały, z jakich są wykonane - mówi Tomasz Kosk, wiceprezes Euromarku. Chodzi przede wszystkim o wyroby odzieżowe, które zapewniają firmie ponad połowę przychodów.

W ten sposób przedsiębiorstwo (jest właścicielem m.in. marek: Campus i Alpinus) chce zabezpieczyć się przed powtórzeniem słabej sprzedaży, jaka miała miejsce w minionym sezonie zimowym. Firma nie zamierza na razie rozszerzać oferty produktowej (teraz asortyment składa się z 3 tys. pozycji). O takiej możliwości wspominał wcześniej zarząd Euromarku. Miało to być receptą na pozyskanie nowych klientów i zwiększenie obrotów. Teraz firma chce zwiększyć sprzedaż poprzez lepsze dopasowanie oferty do oczekiwań rynku.

Zdaniem T. Koska, na końcowym etapie są negocjacje prowadzone w sprawie przejęcia podmiotu posiadającego sieć sklepów. - Do końca roku przejęcie będzie sfinalizowane - zapewnia wiceprezes Euromarku. Na razie przedsiębiorstwo nie podaje więcej szczegółów. W przejętych punktach Euromark rozważa uruchomienie outletów (sklepy wyprzedażowe) Planet Outdoor. Byłby to dobry sposób na pozbycie się starych kolekcji, których zostało dużo po nieudanym sezonie zimowym. W tych punktach możliwe jest też otwieranie salonów z odzieżą marki Stir Crazy (teraz jest sprzedawana w salonach Planet Outdoor).

Akcjonariusze kilka dni temu na walnym zgromadzeniu zatwierdzili sprawozdanie finansowe za poprzedni rok obrotowy (jest przesunięty o dwa miesiące i kończy się w lutym). Wypracowany zysk (nieco ponad 2 mln zł) został przekazany na kapitał zapasowy. Podczas obrad nie zgłaszano żadnych wolnych wniosków.

Wczoraj kurs Euromarku wzrósł o 0,7 proc., do 10,57 zł.