Reklama

Białoruskie paliwa idą na giełdę

Mińsk przygotowuje dwie rafinerie do debiutu na giełdzie. Białoruska prywatyzacja to szansa dla GPW

Publikacja: 14.09.2007 09:02

Białorusini realizują ambitny plan wprowadzenia spółek paliwowych na giełdę. - Zastanawiamy się nad możliwością przeprowadzania ofert publicznych firm wchodzących w skład paliwowego koncernu Bełnieftiechim - powiedziała Walentyna Krasnych, jego wiceprezes. Oprócz deklaracji wykonano już konkretne kroki. Niedawno powstała spółka, Białoruska Naftowa Korporacja, której zadaniem będzie konsolidowanie naftowych aktywów w celu wprowadzenia ich na giełdę.

Rafinerie

forpocztą prywatyzacji

Na początku w grę wchodziłoby wprowadzenie na zagraniczne giełdy udziałów białoruskich rafinerii: Natfan i zakładów w Mozyrze, które rocznie przetwarzają 20 mln ton ropy. Są to jedne z największych rafinerii w Europie Środkowo-Wschodniej. Naftan jest w całości własnością państwa, zaś w Mozyrze rząd kontroluje 42,75 proc. udziałów firmy. Taki sam pakiet należy do rosyjskiego koncernu Sławnieft. Reszta jest w rękach pracowników spółki. Eksperci wyceniają państwowy pakiet firmy z Mozyra na 800 mln USD, a Naftan na 1,6 mld USD. W wyniku prywatyzacji do rąk inwestorów giełdowych trafiłyby nieduże pakiety akcji spółek, od 10 do 15 proc. Sprzedaż udziałów paliwowych koncernów na giełdzie w Mińsku jest raczej wykluczona. Tamtejszym rynek akcji prawie nie istnieje. Obraca się głównie kontraktami walutowymi oraz obligacjami.

Gdzie zatem sięgną po kapitał białoruskie firmy? W lipcu rosyjski dziennik "RBK -Daily" donosił, że udziały rafinerii w Mozyrze mogą trafić na GPW w Warszawie. Białorusini jednak nie potwierdzali informacji o przygotowaniach do debiutu. Teraz władze Biełnieftiechimu, holdingu, któremu podporządkowane są rafinerie, poinformowały o planach wprowadzenia paliwowego biznesu na giełdę. Jak dowiedzieliśmy się w koncernie, prace nad ofertą publicznej są dopiero na wczesnym etapie i nie ma na razie wybranej giełdy, na którą mogą trafić spółki, jak i terminu emisji.

Reklama
Reklama

Same rafinerie jeszcze nie szykują się do wejścia na parkiet. - Obecnie nie zajmujemy się debiutem, wszelkie decyzje zapadają w ministerstwach - mówi "Parkietowi" Anatolij Judajew, zastępca dyrektora ds. finansów w Naftanie.

Szansa dla

warszawskiej giełdy

Brak szczegółów i wczesny etap przygotowań to szansa dla GPW, która może aktywnie włączyć się w prywatyzację białoruskich przedsiębiorstw i przyciągnąć je do Warszawy. Pierwszy krok w kierunku pozyskania emitentów z Białorusi został już wykonany. W lipcu mińska firma inwestycyjna Uniter została uczestnikiem programu WSE IPO Partner, którego celem jest przyciąganie zagranicznych spółek na warszawską giełdę. Zdaniem przedstawicieli Unitera, pierwsze firmy z Białorusi mogą pojawić się w Warszawie w przyszłym roku. Nieoficjalnie wiadomo, że GPW chce zorganizować spotkanie z przedstawicielami białoruskich władz i przekonać je do prywatyzacji spółek poprzez swój parkiet.

Z wcześniejszych deklaracji rządu w Mińsku wynika, że na zagraniczną giełdę mogą trafić nie tylko paliwa. - Ofertę publiczną mogą przeprowadzić chemiczne spółki Polimir i Chimwołokno - deklarował w maju Władimir Siemaszko, zastępca premiera Białorusi. Wśród firm, które mogą zostać sprzedane, wymienia się też telekomunikacyjnego monopolistę Biełtelekom oraz producentów włókien syntetycznych z Grodna i Mohylewa.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama