Reklama

Ceny mieszkań szybują

Publikacja: 14.09.2007 09:06

Minione dwanaście miesięcy było okresem największego w historii Republiki Czeskiej skoku cen na rynku wtórnym mieszkań w miastach. Analitycy zastanawiają się, czy bańka wkrótce nie pęknie.

Jak informuje dziennik "Hospodarske Noviny", w sierpniu na kupno własnych czterech kątów Czesi musieli wyłożyć średnio o ponad 20 proc. więcej niż przed rokiem. Co ważne, mieszkania drożały w podobnym tempie w całym kraju.

- To rekord. Tak silny wzrost cen był dotychczas jedynie w Pradze. I tam trwa, ale objął także kolejne wielkie miasta w Czechach - opowiada gazecie Milada Kadlecova z Instytutu Informacji Regionalnych (IRI), który prowadził monitoring rynku. Sytuacja w stolicy nadal wyraźnie odcina się na tle reszty kraju. Za średniej wielkości mieszkanie (do 70 mkw.) trzeba w centrum Pragi zapłacić prawie 5,4 miliona koron, czyli740 tys. zł. Metr kwadratowy kosztuje więc około 10 tys. zł. Poza Brnem, w żadnym innym mieście naszych południowych sąsiadów ceny nie są choćby w połowie tak wysokie.

Właśnie Brno razem z leżącą nieopodal granicy polskiej Ostrawą okazały się liderami tegorocznego boomu. Jak piszą "Hospodarske Noviny", pierwsze z miast korzysta na swojej roli jako węzła komunikacyjnego i na bliskości Wiednia, drugiemu sprzyja zaś dynamiczny rozwój przemysłu. Mieszkania w centrach obu miast podrożały o 30 proc.

Jednak z badań IRI wynika, że dynamika cen była największa w pierwszej połowie tego roku. Milada Kadlecova dopuszcza możliwość znaczącego schłodzenia rynku. Media zaś spekulują, czy nie przyjmie ono formy nagłego przekłucia bańki spekulacyjnej.

Reklama
Reklama

Nastroje tonuje wiceprezes czeskiego banku centralnego. - Przy tym poziomie rozwoju gospodarczego i demograficznego, jaki obserwujemy, nie odważyłbym się przewidywać spadku cen - mówił w wywiadzie dla "Hospodarskych Novin" Ludek Niedermayer.

Boom nie ominął także Słowacji. Według doniesień tygodnika "Slovak Spectator", mieszkania zdrożały nie mniej od czeskich. Obok szybkiego rozwoju gospodarczego i wzrostu wynagrodzeń, analitycy rynku wśród dominujących powodów wymieniają oczekiwaną zamianę korony na euro.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama