60mln zł - tyle, zdaniem analityków, wyniosą wydatki na reklamę, jakie poniosą komitety wyborcze w związku z przedterminowymi wyborami parlamentarnymi (odbędą się 21 października). Zdaniem analityków, koszty marketingu będą zbliżone do tych sprzed ostatnich wyborów do Sejmu i Senatu, które odbyły się przed dwoma laty. Większego wpływu nie powinien tu mieć nawet fakt, że tym razem kampania będzie trwała znacznie krócej.
Nieco inny będzie jednak rozkład wydatków na marketing. Najwięcej pieniędzy trafi oczywiście, jak zwykle, do telewizji. Zdaniem analityków, na większe wpływy niż to miało miejsce ostatnio mogą jednak liczyć dzienniki i czasopisma oraz firmy działające w segmencie reklamy zewnętrznej.
Mniejsza dominacja telewizji
O samorozwiązaniu Sejm zadecydował 7 września. Od pewnego czasu obserwujemy jednak w mediach wzmożoną obecność reklam partii politycznych. Możemy być pewni, że w najbliższym czasie spoty komitetów wyborczych nabiorą jeszcze większego znaczenia.
Na przedterminowych wyborach skorzystają bez wątpienia wszystkie media - prasa, radio, telewizja oraz firmy outdoorowe. Z pewnością jest o co walczyć. W trakcie kampanii wyborczej przed poprzednimi wyborami parlamentarnymi tylko cztery komitety (LPR, PO, PiS i SLD) wydały na reklamy w mediach ponad 50 mln zł. Do środków masowego przekazu trafia około połowy pieniędzy przeznaczanych przez komitety na wyborczą reklamę. Wyjątkiem jest Samoobrona, która najwięcej wydaje na spotkania z wyborcami oraz na plakaty.