O ile już od dosyć długiego czasu nadal zauważalna jest duża powściągliwość inwestorów w zakupach, o tyle ostatnio powoli ustępuje ona miejsca pragnieniu osiągania zysków. Klimat do inwestowania zaczyna się poprawiać, głównie dlatego, że "przejściowe problemy" z rynku amerykańskiego na razie nie dają o sobie specjalnie znać w innych krajach, a i sama sytuacja w USA wydaje się opanowana.

Podstawowy wskaźnik rynku amerykańskiego Dow Jones od swojego ostatniego lokalnego dołka zyskał 1000 pkt, będąc teraz zaledwie 600 pkt poniżej swego historycznego szczytu. Niestety, na krajowym parkiecie od połowy sierpnia wyraźnie daje się zauważyć spadek obrotów. Jakkolwiek by nie było, następuje to w okresie wzrostu indeksu. Na samej tylko tej podstawie można by było przewidywać, że obecny powolny trend rosnący jest tylko korektą spadku z okresu lipiec-sierpień.

Przeczą temu jednak trzy fakty. Po pierwsze, indeks największych spółek przełamał właśnie od dołu podstawowe średnie kroczące z 15 i 45 sesji. Po drugie, WIG20

znów jest najsilniejszym indeksem GPW, co uwiarygodnia tezę o nieprzerwanym zainteresowaniu krajowymi blue chips. I wreszcie (wracając do analizy technicznej) wskaźnik MACD daje właśnie dosyć istotny sygnał kupna, przebijając linię równowagi. W ostatnich kilkunastu miesiącach zawsze oznaczało to kontynuację trendu wzrostowego w większym czy mniejszym zakresie. Ale zawsze był to wzrost, a rynek nie dokonywał nagłych odwrotów. Dlatego spodziewam się teraz nawet przyspieszenia tempa zwyżki. Dalej, liderami wzrostów są znów firmy największe, co można pozytywnie interpretować w zakresie pochodzenia kapitału, który w nie inwestuje. Z drugiej strony, fakt, że rynek znów staje się dosyć wąski, oceniam bardzo negatywnie, bo na wzroście korzysta niewiele firm, podczas gdy wiele dobrych i uznanych marek trwa w zapomnieniu. Prawdopodobnie do ocieplenia wśród mniejszych spółek wymagana będzie wyraźniejsza poprawa klimatu inwestycyjnego na rynkach zagranicznych, co należy rozumieć jako atak na dotychczasowe szczyty indeksów.

Analityk niezrzeszony