Ostatnie sesje na rynkach zagranicznych okazały się niezwykle emocjonujące. We wtorek bardzo silnie zwyżkował S&P 500, a wczoraj podążyły za nim indeksy środkowoeuropejskie. Choć długa biała świeca na indeksie S&P 500 sugeruje kontynuację ruchu na kolejnych sesjach, to w przypadku indeksów środkowoeuropejskich sytuacja nadal nie jest do końca przesądzona. Wtorkowa sesja przyniosła bardzo silny wzrost S&P 500. Na jego wykresie pojawiła się długa biała świeca, świadcząca o zdecydowanej przewadze popytu nad podażą. Indeks, za jednym zamachem, przełamał trzy ostatnie lokalne maksima oraz średniotermi- nowy opór na poziomie 1510 punktów. Tym samym, można przypuszczać, że zakończona została średnioterminowa korekta spadkowa i na rynek ponownie może powrócić trend wzrostowy. Za ostateczne potwierdzenie powyższego scenariusza będzie można przyjąć wzrost indeksu powyżej historycznego maksimum w okolicach 1555 punktów. Choć generalnie, po tak silnym wzroście jak przedwczorajszy, rynek należy postrzegać pozytywnie, to jednak warto zauważyć, że średnioterminowe oscylatory są już dość silnie wykupione. Nie można zatem wykluczyć, że przed pokonaniem historycznego szczytu czeka nas jeszcze jedna niewielka korekta. Silne wzrosty na giełdach za oceanem przyczyniły się do bardzo wysokiego otwarcia rynków środkowoeuropejskich. Niestety, kolejne godziny wczorajszej sesji nie były już tak optymistyczne. Jedynie WIG zdołał zakończyć dzień powyżej poziomu otwarcia, natomiast na wykresach dwóch pozostałych indeksów pojawiły się czarne świece z długimi dolnymi cieniami. Choć obecnie nie można wykluczyć żadnego scenariusza dalszego rozwoju wydarzeń, to jednak osobiście nadal nie jestem przekonany do powrotu wzrostów. Na razie jedynie WIG zdołał bowiem przełamać ostatnie lokalne maksimum, a i to właściwie tylko dzięki impulsowi zza oceanu. Wydaje się, że z ogłoszeniem powrotu trendu na rynkach środkowoeuropejskich warto jeszcze chwilę poczekać, choćby do czasu przełamania lokalnych szczytów z początku sierpnia przez BUX i PX.
PKO BP