Przedterminowa rezygnacja Joachima Koerbera z funkcji szefa Metra i zastąpienie go przedstawicielem wiodącego udziałowca może oznaczać zapowiedź strategicznych zmian w działaniu tego największego niemieckiego koncernu handlu detalicznego.
Koerber kieruje firmą, do której należą sieci handlowe Real, MediaMarkt, Saturn i Makro Cash and Carry, od 1999 r. Jego kontrakt upływa za dwa lata, ale odejdzie już z końcem października, robiąc miejsce dla Eckharda Cordesa. Ten ostatni jest obecnie szefem rady nadzorczej spółki. Reprezentuje interesy rodziny Hanielów, głównego udziałowca Metra, która ostatnio zwarła szeregi z inną familią, Schmidt-Ruthenbecków.
Obie dokupiły pod koniec sierpnia udziały w koncernie i razem przekroczyły próg 50 proc., dający im możliwość podejmowania strategicznych decyzji. Rodzinom zależy na podniesieniu wartości swoich papierów. Spekulowano, że mogą naciskać na zarząd firmy, żeby przyspieszył jej ekspansję za granicą, pozbył się niekluczowych aktywów lub sprzedał i następnie wynajął nieruchomości.
W wyniku wymiany prezesa zmiany stały się jeszcze bardziej prawdopodobne. Rynek zareagował na to 8-proc. zwyżką kursu akcji Metra. Mówi się, że nowy szef może wydzielić ze struktur firmy sieci MediaMarkt i Saturn, handlujące elektroniką, i przeprowadzić ich ofertę publiczną. Dwa lata temu w podobny sposób na giełdę trafiła sieć marketów budowlanych Praktiker. Metro zachowało w niej mniejszościowe udziały.
O wymianie szefa poinformował też koncern energetyczny RWE. Harry?ego Roelsa zastąpi z początkiem października Juergen Grossman. Miało to nastąpić w styczniu, ale zmiana władzy została przyspieszona, żeby przebiegła płynnie.