Przez ostatni miesiąc notowania windykatora wzrosły o 13 proc. Wczoraj kurs wzrósł o 4 proc., za akcje spółki inwestorzy płacili ponad 14 zł. Jeżeli tak dalej pójdzie, notowania przekroczą wkrótce cenę, po jakiej Kredyt Inkaso zadebiutował w czerwcu na giełdzie (14,99 zł).

Ostatnio spółka podaje same dobre informacje. Pod koniec sierpnia rozpoczęła współpracę z dwoma operatorami telefonicznymi TP SA i Orange, od których zamierza kupować pakiety wierzytelności. Tym samym spółka poszerzyła krąg dostawców wierzytelności, dywersyfikując ryzyko swojej działalności.

Do tej pory windykator kupował wierzytelności tylko od Ery. 4 września spółka poinformowała o kolejnym zakupie pakietu od tego operatora. Jego wartość nominalna to 8 mln zł. Windykator kupuje rachunki telefoniczne, które operator uznał za trudne do odzyskania i dochodzi ich spłaty na własny rachunek.

W przyszłości Kredyt Inkaso chce rozpocząć współpracę także z innymi firmami. - Myślimy o sektorze bankowo-ubezpieczeniowym oraz energetycznym - powiedział Artur Górnik, prezes Kredyt Inkaso.