Rząd brytyjski trzykrotnie, do 100 tysięcy funtów, może zwiększyć gwarancje dla osób trzymających pieniądze na rachunkach bankowych. Decyzji w tej sprawie jeszcze nie podjęto, ale Alistair Darling, szef resortu finansów , twierdzi, że taka kwota jest możliwa. Władze chcą zapobiec w przyszłości powtórce sytuacji, jaka miała miejsce w banku Northern Rock z Newcastle. Kiedy instytucja ta popadła w tarapaty finansowe, klienci masowo zaczęli wycofywać z kont swoje pieniądze. W ciągu trzech dni Northern Rock w ten sposób stracił trzy miliardy funtów. Panikę opanowano dzięki interwencji rządu, który obiecał gwarancje dla wszystkich depozytów. Cena akcji tego kredytodawcy od 14 września, kiedy Bank Anglii poinformował o udzieleniu Northern Rock specjalnej pożyczki, spadła o 73 proc. 17 września bank z Newcastle wyemitował obligacje za 5 mld funtów zabezpieczone kredytami hipotecznymi. Posłużą jako zastaw przy kolejnych pożyczkach z banku centralnego.

Alistair Darling powiedział, że system gwarancji będzie wzorowany na modelu amerykańskim, a sfinansują go banki i inne instytucje.

Bloomberg